
Do tragicznego wypadku doszło w czwartek na ul. Kazimierzowskiej w Dąbrowa Górnicza. Zgłoszenia dokonał świadek, który — jak wynika z jego relacji — miał przejąć telefon kierowcy, ponieważ ten nie był w stanie samodzielnie wezwać pomocy.
Nowe ustalenia śledczych
W sprawie śmierci Łukasz Litewka pojawiają się kolejne istotne informacje. Prokuratura zabezpieczyła telefony obu uczestników zdarzenia i szczegółowo analizuje zgromadzone w nich dane. Jednym z kluczowych wątków jest ustalenie, czy 57-letni kierowca korzystał z telefonu w chwili wypadku.
Śledczy próbują także precyzyjnie odtworzyć przebieg dnia podejrzanego. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że mężczyzna opuścił miejsce pracy przed godziną 13, jednak informacje te są nadal weryfikowane. Analizowane są m.in. odległość i czas przejazdu między zakładem pracy a miejscem tragedii.
Analiza danych i kluczowe badania
Jak przekazał prok. Bartosz Kilian z Prokuratura Okręgowa w Sosnowcu, analiza zabezpieczonych urządzeń jest czasochłonna.
— Telefony zawierają ogromne ilości danych, dlatego pracują nad nimi specjaliści, aby niczego nie pominąć — podkreślił.
Oprócz tego badane są również dane telekomunikacyjne, takie jak billingi czy logowania do stacji BTS, które mogą pomóc ustalić dokładny moment i przebieg zdarzenia.
Śledczy czekają także na wyniki kilku kluczowych ekspertyz, w tym:
- opinię biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków,
- pełne wyniki sekcji zwłok,
- badania toksykologiczne,
- ocenę stanu zdrowia i kondycji psychofizycznej kierowcy.
Podejrzany na wolności pod nadzorem
Decyzją sądu w Dąbrowa Górnicza 57-latek został tymczasowo aresztowany, jednak mógł opuścić areszt po wpłaceniu 40 tys. zł poręczenia majątkowego — z czego skorzystał. Prokuratura złożyła zażalenie na tę decyzję, które nadal jest rozpatrywane.
Ze względu na napiętą atmosferę wokół sprawy oraz pojawiające się w sieci próby ujawnienia danych mężczyzny, został on objęty ochroną policji. Śledczy apelują, by nie podejmować działań na własną rękę i pozostawić prowadzenie sprawy odpowiednim służbom.
Śledztwo trwa, a kolejne ustalenia mogą okazać się kluczowe dla wyjaśnienia wszystkich okoliczności tej tragedii.