Również prokuratorzy z Sosnowca nie kryją zaskoczenia.

Robert Stawiszyński, 48-letni mężczyzna, wraz z żoną Sylwią, która miała 43 lata, przygotowywali rano dzieci do szkoły. Około godziny 6:18 wyszli na balkon, by zapalić papierosa. W pewnym momencie konstrukcja, na której stali, nagle się oderwała i spadła, zahaczając jeszcze o balkon znajdujący się piętro niżej.

Małżonkowie runęli najpierw na zaparkowany pod budynkiem samochód, a następnie na jezdnię. Kobieta doznała rozległych obrażeń wewnętrznych i zmarła podczas operacji. Jej mąż przez ponad sześć tygodni był hospitalizowany w ciężkim stanie i przeszedł szereg skomplikowanych zabiegów, walcząc o życie.

Po kilku miesiącach śledczy uzyskali opinię biegłych, z której wynikało, że na płycie balkonu znajdowała się dodatkowa warstwa betonu, zwiększająca jego obciążenie. To właśnie ona miała przyczynić się do oderwania konstrukcji od elewacji budynku. Jak ustalono, Robert Stawiszyński nie wykonywał żadnej wylewki, a przed nim lokal zajmowali inni najemcy.

Po zakończeniu postępowania przygotowawczego sosnowiecka prokuratura postawiła zarzuty trzem osobom. 26 czerwca 2025 roku do sądu trafił akt oskarżenia.

— Wśród oskarżonych znalazł się m.in. Jeremiasz Z., były zastępca dyrektora Miejskiego Zakładu Zasobów Lokalowych. Prokuratura zarzuciła mu narażenie mieszkańców na bezpośrednie zagrożenie życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz naruszenie przepisów prawa budowlanego — przekazał Damian Kabała, szef Prokuratury Rejonowej Sosnowiec-Południe.

Z ustaleń śledztwa wynikało, że mimo zaleceń dotyczących pilnego remontu balkonów, osoby odpowiedzialne nie podjęły żadnych działań. Zdaniem prokuratury właśnie te zaniedbania doprowadziły do pogarszającego się stanu technicznego budynku i stworzyły realne zagrożenie dla lokatorów. Zarzuty usłyszeli również Marek N., zajmujący się planowaniem remontów, oraz Krzysztof K. — przedstawiciel firmy odpowiedzialnej za techniczne przeglądy obiektu.

12 stycznia 2026 roku Sąd Rejonowy w Sosnowcu zdecydował o umorzeniu postępowania wobec wszystkich oskarżonych, uznając, że nie doszło do czynu zabronionego.

Robert Stawiszyński nie kryje rozgoryczenia tą decyzją. Jak relacjonuje, podczas rozprawy obrona skupiła się na kwestii betonowej wylewki, argumentując, że nie da się ustalić, kto i kiedy ją wykonał. To miało przesądzić o zakończeniu sprawy już na pierwszym posiedzeniu.

— Trudno mi to zrozumieć. Dzisiejsza technologia pozwala badać materiały sprzed tysięcy lat, a tu nagle nie można ustalić, kiedy wykonano zwykłą wylewkę? To absurd — mówi Stawiszyński.

Jego zdaniem przyczyną tragedii nie była dodatkowa warstwa betonu, lecz wieloletnie zaniedbania ze strony administracji oraz zaawansowana korozja elementów nośnych balkonu. Podkreśla, że balkon przez lata nie był zabezpieczony przed warunkami atmosferycznymi, co doprowadziło do degradacji zbrojenia.

— Ekspertyza biegłego była wybiórcza. Skoncentrowano się wyłącznie na moim balkonie, ignorując fakt, że inne miały identyczną konstrukcję i grubość płyty. To były poważne zaniedbania remontowe — dodaje.

Sąd uznał, że brak jest możliwości jednoznacznego ustalenia odpowiedzialności, co stało się podstawą umorzenia sprawy. Prokuratura jednak zapowiada dalsze kroki.

— Nie zgadzamy się z tą decyzją. Po otrzymaniu pisemnego uzasadnienia, które ma być gotowe w najbliższych dniach, złożymy zażalenie do Sądu Okręgowego w Sosnowcu — zapowiedział prokurator Kabała, podkreślając, że zaniedbania administratora doprowadziły do dramatycznych konsekwencji.

Również Robert Stawiszyński nie zamierza rezygnować z walki.

— Nie mogę pogodzić się z tym, że nikt nie ponosi odpowiedzialności za śmierć mojej żony. Sam do dziś zmagam się z poważnymi problemami zdrowotnymi i nie wróciłem do pełnej sprawności — mówi. Zapowiada złożenie odwołania po zapoznaniu się z uzasadnieniem wyroku.

Related Posts

którzy w ostatnich tygodniach wyraźnie poprawili swoje wyniki.

Finał Taniec z gwiazdami zbliża się wielkimi krokami, a emocje wokół programu rosną z dnia na dzień. W tym sezonie produkcja zdecydowała, że o Kryształową Kulę zawalczą…

Agnieszka była taką osobą, 

W rozmowie z reporterem “Dzień dobry TVN” Piotrem Wojtasikiem Robert Wolański podkreślił, że Agnieszka Maciąg była osobą niezwykle silną i samodzielną. I nie od razu chciała go…

Na miejscu służby

Makabryczпe odkrycie пa Wiśle. Stołeczпe słυżby w пiedzielę przed połυdпiem wyłowiły z wody w okolicy Wybrzeża Helskiego ciało kobiety — iпformυje portal TVN24. Staп ciała υпiemożliwia ideпtyfikację….

Na miejscu służby

Makabryczne odkrycie na Wiśle. Stołeczne służby w niedzielę przed południem wyłowiły z wody w okolicy Wybrzeża Helskiego ciało kobiety — informuje portal TVN24. Stan ciała uniemożliwia identyfikację….

Chwilę później Wojtek nie wytrzymał i powiedział to wprost. Atmosfera zrobiła się bardzo napięta

Finał 5. edycji Farma dostarczył widzom ogromnych emocji. O zwycięstwo i Złote Widły walczyli Wojtek, Karolina oraz Aksel. Choć wielu fanów programu było przekonanych, że to właśnie…

Agnieszka była taką osobą, 

W rozmowie z reporterem “Dzień dobry TVN” Piotrem Wojtasikiem Robert Wolański podkreślił, że Agпieszka Maciąg była osobą пiezwykle silпą i samodzielпą. I пie od razυ chciała go…

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *