
Finał 5. edycji Farma dostarczył widzom ogromnych emocji. O zwycięstwo i Złote Widły walczyli Wojtek, Karolina oraz Aksel. Choć wielu fanów programu było przekonanych, że to właśnie Wojtek sięgnie po główną nagrodę, ostatecznie triumfował Aksel, co dla części widzów okazało się dużym zaskoczeniem.
Od początku sezonu Wojtek należał do grona najmocniejszych uczestników. Regularnie radził sobie z zadaniami i szybko zdobył sympatię fanów programu. Zupełnie inaczej wyglądała droga Aksela, który na starcie musiał zmierzyć się nie tylko z obowiązkami na gospodarstwie, ale również konfliktami z innymi uczestnikami. Z czasem jednak zaczął poprawiać swoje relacje i coraz lepiej odnajdywał się w programie.
Po finale Wojtek nie ukrywał, że przegrana była dla niego trudnym momentem. W rozmowie z reporterką przyznał, że skoro dotarł aż do finałowej trójki, naturalnie liczył na zwycięstwo.
– Na pewno jakiś smutek jest. Człowiek przeszedł tak daleko i każdy z nas chciał wygrać – powiedział uczestnik.
Mimo rozczarowania podkreślił jednak, że nie ma żalu ani do zwycięzcy, ani do widzów, którzy zdecydowali o wyniku programu. Jak zaznaczył, taki jest format show i należy uszanować decyzję publiczności.
Wojtek zwrócił również uwagę, że ogromnie cieszy go sposób, w jaki został odebrany przez fanów programu. Przyznał, że najbardziej zależało mu na tym, by widzowie poznali go takim, jakim jest naprawdę.
– Jestem mega dumny, że ludzie mnie nie hejtowali i docenili to, co robiłem – podsumował.
Choć nie udało mu się zdobyć głównej nagrody, wielu widzów uważa, że Wojtek był jednym z najbardziej wyrazistych i lubianych uczestników tej edycji programu.