
Odejście Janosika i burzliwe głosowanie wywołały prawdziwą lawinę emocji w programie Farma. Kontrowersje związane z decyzjami uczestników oraz treść listu pożegnalnego sprawiły, że napięcie sięgnęło zenitu – i to nie tylko wśród widzów, ale też samych uczestników.
Po eliminacji Janosika atmosfera zrobiła się wyjątkowo napięta. Henryk i Karolina zaczęli obarczać Paulinę odpowiedzialnością za jego odejście, co spotkało się z niezrozumieniem innych. Jednocześnie pojawiły się kolejne wskazania, kto może być następny do odpadnięcia – padło m.in. imię Oli.
Nie wszyscy jednak zgadzają się z takim podejściem. Coraz więcej osób otwarcie przyznaje, że nie akceptuje sposobu, w jaki niektórzy uczestnicy traktują innych. Padają nawet mocne słowa o „psychicznym wykańczaniu” i celowym wywieraniu presji.
Po serii napiętych sytuacji głos zabrała Ewa, która nie kryje rozczarowania zachowaniem części uczestników. W swoim wpisie zwróciła uwagę na manipulacje, brak empatii i granie emocjami innych osób.
Choć nie wskazała nikogo wprost, jasno dała do zrozumienia, że takie zachowania nie są jedynie „grą pod kamery”. Jej zdaniem, jeśli ktoś nie potrafi się powstrzymać w programie, to w życiu prywatnym może zachowywać się jeszcze gorzej.
Podkreśliła też, że wizerunek budowany na potrzeby telewizji bywa złudny, a próby jego ocieplania – np. poprzez pokazywanie się z dziećmi czy zwierzętami – to znany mechanizm.
Reakcje internautów pokazują, że wielu z nich ma już dość konfliktów i negatywnych emocji. Coraz częściej pojawiają się głosy, że młodsi uczestnicy wykazują więcej empatii i autentyczności niż starsi.
Końcówka sezonu zapowiada się niezwykle intensywnie – napięcia rosną, sojusze się kruszą, a każda kolejna decyzja może diametralnie zmienić sytuację w programie.