
Do jednego z najbardziej wstrząsających zdarzeń doszło w Nowym Sączu. Do tamtejszego szpitala trafiło 20-miesięczne dziecko, u którego lekarze stwierdzili liczne obrażenia, m.in. głowy oraz kończyn. Stan malucha od razu wzbudził poważne obawy personelu medycznego.
Po wstępnych badaniach okazało się, że obrażenia są rozległe i nie wyglądają na przypadkowe. Medycy podejrzewali, że dziecko mogło być ofiarą przemocy, dlatego natychmiast poinformowali policję. Ze względu na ciężki stan pacjenta zapadła decyzja o pilnym przetransportowaniu go do wyspecjalizowanej placówki – Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie-Prokocimiu. Transport odbył się z udziałem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Sprawa została oficjalnie potwierdzona przez rzeczniczkę sądeckiego szpitala, która zaznaczyła, że charakter urazów wskazywał na możliwość znęcania się nad małoletnim. Równolegle z działaniami lekarzy swoje czynności rozpoczęły służby mundurowe.
Postępowanie prowadzi policja pod nadzorem prokuratury. Śledczy analizują wszystkie okoliczności zdarzenia i nie wykluczają żadnego scenariusza. Na obecnym etapie nie są ujawniane szczegóły dotyczące opiekunów dziecka.
Jeśli podejrzenia się potwierdzą, osobom odpowiedzialnym mogą grozić surowe konsekwencje prawne. Zgodnie z przepisami kodeksu karnego, znęcanie się nad osobą małoletnią jest zagrożone karą wieloletniego pozbawienia wolności, zwłaszcza jeśli doprowadziło do poważnego uszczerbku na zdrowiu.