
Agnieszka od początku była jedną z najbardziej wyrazistych uczestniczek show. Widzowie obserwowali jej bliską współpracę z Karoliną, Wojtkiem i Henrykiem, ale jednocześnie próbowała utrzymywać dobre relacje z grupą „Młodych Wilków”. Kiedy okazało się, że grała na dwa fronty, Janosik poczuł się mocno zawiedziony. W programie nie ukrywał rozczarowania jej zachowaniem, a część internautów zaczęła nawet sugerować, że mógł żywić do niej głębsze uczucia.
Po finale Agnieszka postanowiła wyjaśnić, jak dziś wyglądają ich relacje.
– Tak, wszystko sobie przegadałam zarówno z Janosikiem, jak i z Karoliną. Nie mam do nikogo złej krwi, to są naprawdę wspaniali ludzie – przyznała.
Uczestniczka zdradziła też, że dopiero po emisji odcinków dowiedziała się, jak mocno Janosik przeżywał całą sytuację.
– Dla mnie było szokiem, że Janosik spodziewał się, że może być z tego coś więcej. Nikomu nie chciałam grać na uczuciach – wyznała szczerze.
W rozmowie pojawił się również temat Oli, której wejście do programu wywołało spore zamieszanie i wpłynęło na relacje w sojuszu Agnieszki i Karoliny. Mimo napięć uczestniczka zapewniła, że ich przyjaźń przetrwała program.
– Nie ucierpiała relacja z Olą, dalej się przyjaźnimy – podkreśliła.
Wygląda więc na to, że choć na farmie emocji i konfliktów nie brakowało, po programie uczestnicy próbują zostawić trudne sytuacje za sobą.