
Para na bieżąco dzieli się z internautami informacjami o leczeniu. Kilka miesięcy temu zdecydowali się na czasową przeprowadzkę z Krakowa do Bydgoszczy, gdzie Adrian poddawał się radioterapii i chemioterapii. Niedawno w relacji dla swoich obserwatorów przyznał, że drugi cykl chemii bardzo go osłabił i praktycznie unieruchomił w łóżku.
Z czasem okazało się, że standardowe leczenie może nie wystarczyć. 38-latek stara się więc o dostęp do nowoczesnej terapii TT Fields Optune, która wykorzystuje pole elektryczne do hamowania rozwoju komórek nowotworowych. Jej zaletą jest możliwość funkcjonowania poza szpitalem, jednak koszt jest ogromny – nawet 120 tys. zł miesięcznie – a w Polsce nie jest ona refundowana.
Adrian w poruszającym wpisie zwrócił się do polityków z apelem o zmiany w systemie. Podkreślił, że w wielu krajach, takich jak USA czy Niemcy, terapia ta jest finansowana publicznie.
– Marzę o tym, by leczenie było dostępne także w Polsce dla większej liczby pacjentów – napisał.
Zaznaczył również, że nawet częściowa refundacja mogłaby znacząco pomóc chorym.
– Trzeba zacząć od rozmów i stworzyć przestrzeń do zmian – podsumował.
Obecnie, wraz z innymi pacjentami, kieruje oficjalne apele do władz, licząc na poprawę sytuacji osób zmagających się z glejakiem w Polsce.