
Już za kilka godzin dowiemy się, kto zwyciężył w 5. edycji „Farmy”. W mediach społecznościowych pojawiło się nagranie przygotowań do zakończenia najnowszej odsłony programu Polsatu. Nagle przed kamerą pojawili się uczestnicy show. Widzowie mogli zobaczyć m.in. Agnieszkę, Henryka i Wojtka.
O godzinie 20:30 rozpocznie się wielki finał „Farmy”. Pierwszym finalistą 5. edycji programu Polsatu został Wojtek, zwyciężając w bardzo ważnym zadaniu. Gra jednak pozostaje otwarta. Niedługo widzowie poznają całą trójkę finalistów, a ostatecznie zwycięzcę. Co ciekawe, wybrany zostanie również ulubiony farmer, a Bagi wręczy mu specjalną nagrodę. Tymczasem emocje wokół finału są coraz większe.
Uczestnicy „Farmy” tuż przed finałem. Agnieszka zabrała głos
W mediach społecznościowych pojawiło się nagranie przygotowań do finału „Farmy”. Widzowie mogli zobaczyć miejsce, w którym trwały zmagania uczestników, a także swoich ulubieńców. Jak pierwsza pojawiła się jedna z najbardziej kontrowersyjnych farmerek, czyli Agnieszka. Na początek ujawniła, czy tęskni za zwierzętami z „Farmy”.
Bardzo ciężko wybrać jedno. Pokochałam je wszystkie, każde zajęło specjalne miejsce w moim serduszku. Krów na początku się bardzo bałam, potem się mega przełamałam, więc bardzo tęsknię za krowami. (…) No i Edek, nasz kochany ancymonekpowiedziała.
Jestem gotowa, już się nie mogę doczekaćdodała w odpowiedzi na pytanie o finał.
Warto przypomnieć, że po odpadnięciu Agnieszki z „Farmy” wybuchła burza. Jej zachowanie było często tematem ostrych dyskusji widzów w mediach społecznościowych.
A skoro jesteśmy przy kontrowersyjnych uczestnikach. Na nagraniu pojawił się również Henryk, który w spokoju czekał na finał „Farmy”. Przed kamerą stwierdził, że program nadal trwa i zastanawia się, „co tu jeszcze odkręcić”.
Wiking, a nie farmer. Nie widać po mnie, że wspaniale? Zamyślony, dumam i patrzę, co tu jeszcze odkręcić. Bo „Farma” się jeszcze nie skończyła, to trwa wszystko, naprawdęprzekazał.
No z kim przyszedłem? Wojtuś. No skąd to pytanieodpowiedział na pytanie o to, na kogo oddałby głos.
Zobaczyliśmy też pierwszego finalistę 5. edycji „Farmy”. Wojtek przyznał, że zaczyna odczuwać rosnący stres przed wielkim zakończeniem programu. Zażartował, że zdobył już pierwszy głos. Nie ukrywa, że finał to dla niego niewiadoma.
Zestresowany na razie jestem. Nie wiem, co to będzie wieczorem. Jak to będzie się wszystko odbywało, jak będziemy siedzieć tam na tych krzesełkach… Pierwszy głos już mampowiedział.
W dalszej części odniósł się do swojej relacji z Henrykiem. Dodał, że po tym, jak Henryk odpadł z „Farmy”, mógł nieco odetchnąć. Przyznał, że w pewnym momencie zaczęło mu przeszkadzać, że widzowie tak bardzo utożsamiają ich ze sobą. Nie ukrywał jednak, że obaj spędzają razem sporo czasu poza programem.
Trochę odpocząłem od niego, jak odszedł. Bo jednak tyle czasu razem. Wiedziałem, że jeszcze chwila i znowu będziemy się spotykać. Dało mi to trochę odpoczynku od niego, jak byłem sam. Trochę inaczej człowiek funkcjonował. Nie można być cały czas razem, bo to nie jest takie fajne. Cały czas utożsamiali nas, że bez siebie nie możemy dać sobie rady, że jeden drugiemu podpowiadawyjaśnił Wojtek.
Nie jest tak, że jesteśmy cały czas razem. Na pewno się spotykamy, chodzimy razem na siłownię, razem pracujemy, ale to nie jest tak, że cały czas, bo tak nie da siędodał.