
Pojazdem kierował 57-letni mężczyzna. Był trzeźwy, jednak śledczy biorą pod uwagę, że mógł zasnąć lub stracić przytomność za kierownicą.
Tragiczna śmierć i fala pożegnań
Informacja o śmierci posła wstrząsnęła opinią publiczną. W sieci pojawiło się wiele poruszających wpisów – wspominają go politycy, osoby publiczne i znajomi. Szczególnie emocjonalne słowa opublikował jego bliski przyjaciel, Tomasz Niedziela, wiceprzewodniczący Rady Miasta Sosnowca.
– Jeszcze niedawno rozmawialiśmy przez telefon, jak zawsze o wszystkim… Dziś żałuję, że nie zadzwoniłem jeszcze raz. Może wszystko potoczyłoby się inaczej – napisał w mediach społecznościowych.
„Wciąż nie potrafię w to uwierzyć”
Samorządowiec przyznał, że wiadomość o tragedii była dla niego szokiem. Próbował się skontaktować z przyjacielem, licząc, że to pomyłka.
– Dostałem telefon z tą informacją… nie wierzyłem. Napisałem do ciebie wiadomość, ale nie odpisałeś. Do teraz mam nadzieję, że to nieprawda – dodał.
Wspomniał też o ich wieloletniej znajomości i podkreślił, jak ważną osobą był Litewka.
– Znaliśmy się prawie 20 lat. Bywało różnie, ale zawsze ci kibicowałem. Zmieniłeś bardzo wiele – dla ludzi i dla tego kraju – napisał.
„Jeśli istnieje niebo, jesteś tam”
W swoim wpisie Niedziela podzielił się też osobistymi refleksjami i wspomnieniami.
– Jeśli gdzieś tam jest niebo, to na pewno tam jesteś… Jeszcze kiedyś zagramy razem w piłkę – dodał.
Na zakończenie podkreślił, że dla wielu osób Łukasz Litewka pozostanie kimś wyjątkowym.
Śmierć 36-letniego polityka to ogromna strata – nie tylko dla świata polityki, ale przede wszystkim dla ludzi, którym pomagał jako działacz społeczny.