w Klinice Pediatrii, Onkologii i Immunologii Dziecięcej Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego nr 1 PUM w Szczecinie. Zaledwie trzy miesiące wcześniej usłyszała dramatyczną diagnozę – złośliwy nowotwór mózgu. Mimo wyniszczającego leczenia nie zrezygnowała z marzeń.
Jeszcze na początku roku była zwyczajną uczennicą liceum w Polkowicach. Wszystko zmieniło się nagle – silne bóle głowy, niedowład, a także problemy ze wzrokiem i mową okazały się objawami poważnej choroby. Lekarze zdiagnozowali u niej glejaka IV stopnia – jeden z najbardziej agresywnych nowotworów mózgu.
Historia Zuzanny została opisana na stronie zbiórki na jej leczenie i rehabilitację. Trudno oddać słowami to, przez co przeszła młoda dziewczyna:
Zwykły ból głowy okazał się wyrokiem. Glejak IV stopnia. Po wielogodzinnej operacji Zuzia obudziła się z niedowładem i problemami z mową. Nagle wszystko się zmieniło.
W ciągu kilku miesięcy przeszła operację neurochirurgiczną i kolejne cykle chemioterapii. Większość czasu spędziła w szpitalu – najpierw w Nowej Soli, a później w Szczecinie. Jeszcze przed chorobą miała jasno określone plany – chciała studiować kryminalistykę i rozwijać się naukowo.
Egzamin maturalny w szpitalu
5 maja zakończyła kolejny cykl chemioterapii. Już następnego dnia, mimo ogromnego zmęczenia, przystąpiła do matury z języka polskiego. Egzamin pisała w szpitalnej sali, w warunkach dalekich od komfortowych.
Zamiast zdawać maturę razem z rówieśnikami, zdecydowała się na izolację. Jak wyjaśniła jej mama, była to świadoma decyzja:
To była jej decyzja. Nie chciała ryzykować, że jej stan zdrowia wpłynie na przebieg egzaminu innych uczniów.
Postawa Zuzanny poruszyła personel medyczny i wielu internautów. Szpital podsumował to wydarzenie prostymi, ale bardzo wymownymi słowami:
To było coś więcej niż egzamin. To była walka o przyszłość, marzenia i normalność.
Historia Zuzanny Łukowicz stała się symbolem odwagi i nadziei – pokazuje, że nawet w najtrudniejszych chwilach można walczyć o swoje cele.