
Jak podaje Interia, śledczy ustalili, że w wyniku silnego uderzenia doszło do przerwania kluczowych naczyń krwionośnych. Rzecznik prokuratury, prok. Bartosz Kilian, wyjaśnił, że obrażenia spowodowały masywny krwotok, który okazał się śmiertelny.
– To właśnie on był bezpośrednią przyczyną śmierci posła Łukasza Litewki – poinformował prokurator.
Śledztwo jednak wciąż trwa. Zabezpieczono materiał do dalszych badań toksykologicznych i histopatologicznych, aby dokładnie ustalić stan zdrowia poszkodowanego w chwili zdarzenia.
– Chcemy przeanalizować wszystkie możliwe scenariusze i uzyskać jak najpełniejszy obraz sytuacji – dodał prok. Kilian.
Prokuratura przekazała również nowe informacje dotyczące kierowcy biorącego udział w wypadku. Mężczyzna pozostaje do dyspozycji śledczych i przechodzi szczegółowe badania lekarskie.
– Jesteśmy na etapie, w którym liczy się każda godzina zatrzymania. Kierowca jest poddawany szeroko zakrojonym badaniom – poinformował rzecznik.
Badania mają zakończyć się około godziny 18.00. Jeśli stan zdrowia na to pozwoli, jeszcze tego samego dnia planowane jest jego przesłuchanie. W przeciwnym razie briefing prasowy z podsumowaniem ustaleń odbędzie się następnego dnia.
Łukasz Litewka, poseł Lewicy i działacz społeczny, zginął tragicznie w wieku 36 lat. Do wypadku doszło w czwartek po godzinie 13:00 na ulicy Kazimierzowskiej w Dąbrowie Górniczej.
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty podkreślił, że działalność Litewki miała ogromne znaczenie dla wielu ludzi i środowisk. Jak przekazano, możliwy jest pogrzeb państwowy – ostateczna decyzja będzie jednak należała do rodziny.