
Wielki finał programu Farma przyniósł Akselowi podwójny sukces. Uczestnik nie tylko wygrał piątą edycję show i zdobył główną nagrodę, ale także otrzymał „Złoty Kłos Publiczności”, czyli wyróżnienie przyznawane przez widzów. Emocji podczas finału nie brakowało, a szczególnie poruszający okazał się rodzinny moment z udziałem jego ojca.
Aksel od początku programu budził duże zainteresowanie widzów. W trakcie sezonu wielokrotnie opowiadał o trudnej relacji z tatą i o tym, że bardzo chciał usłyszeć od niego słowa dumy i uznania. W finale jego marzenie się spełniło, co dla wielu fanów było jednym z najmocniejszych momentów całej edycji.
Po zakończeniu programu głos zabrał Wojtek, który ostatecznie zajął drugie miejsce. W rozmowie z Party.pl przyznał, że historia Aksela mogła mieć znaczenie dla widzów podczas głosowania.
– Miałem to z tyłu głowy, bo u niego było widać przemianę. Młody chłopak, historia rodziny, to, że chciał coś udowodnić – powiedział Wojtek.
Finalista nie ukrywał również, że sympatyzował z Akslem i uważa jego zwycięstwo za zasłużone.
– To też miało duży wpływ. Jest takim zwariowanym, otwartym chłopakiem i należało mu się. Chłopak się zmienił. Ja go osobiście bardzo lubię. Nie miałem z nim konfliktów. Oby to wykorzystał. Ma swoje pięć minut, oby tego nie stracił – dodał.
W sieci wciąż trwa dyskusja, czy o sukcesie Aksela zdecydowała przede wszystkim jego osobowość, przemiana w programie czy właśnie poruszająca historia rodzinna. Jedno jest pewne — finał tej edycji „Farmy” jeszcze długo będzie komentowany przez widzów.