
AKPA
Stanisława Celińska nie żyje. Wybitna aktorka filmowa i teatralna odeszła we wtorkowe popołudnie w wieku 79 lat, pozostawiając po sobie ogromną pustkę w sercach bliskich i milionów widzów. Smutną informację o jej śmierci przekazała w mediach społecznościowych przyjaciółka artystki, a niedługo później doniesienia te oficjalnie potwierdził menadżer gwiazdy. Aktorka, która od miesięcy zmagała się z problemami zdrowotnymi, przed śmiercią odwołała wszystkie występy. W tych najtrudniejszych momentach mogła jednak liczyć na bezwarunkową miłość i wsparcie swoich dzieci.
79-letnia Stanisława Celińska odeszła 12 maja 2026 roku w momencie, gdy fani wciąż wierzyli w jej powrót na scenę. Artystka w najbliższym czasie miała przejść operację kręgosłupa, a jej stan zdrowia nie pozwolił na kontynuowanie trasy koncertowej, którą przerwała kilka miesięcy temu. Śmierć aktorki, która nastąpiła 12 maja 2026 roku, pogrążyła w głębokiej żałobie całe polskie środowisko artystyczne. To rozdzierające serce wydarzenie zostało potwierdzone w godzinach popołudniowych, wywołując lawinę kondolencji oraz pośmiertnych wspomnień. Jako pierwsza, za pośrednictwem wzruszającego wpisu na Facebooku, wielką legendę pożegnała jej oddana przyjaciółka.
Z wielką rozpaczą muszę Państwa poinformować, że dziś po południu odeszła Nasza Stasia. Mam wielką nadzieję, że spotkała się już z Bogiem, którego tak bardzo kochała
— Joanna Trzcińska
Wiadomość ta błyskawicznie obiegła ogólnopolskie media. Choć fani w całym kraju opłakują stratę ikony kina, największy i najtrudniejszy ból przeżywa teraz jej najbliższa rodzina. Swojego męża, Andrzeja Mrowca, aktorka poznała w 1971 roku podczas pracy nad spektaklem “Wesele”. Para połączyła się węzłem małżeńskim zaledwie rok później, tworząc dom, w którym na świat przyszła dwójka ukochanych pociech: Aleksandra i Mikołaj. Niestety, w 2016 roku Andrzej Mrowiec zmarł, co sprawiło, że po odejściu męża jedynym i najważniejszym filarem dla samotnej gwiazdy stały się właśnie jej dzieci.
Stanisława Celińska, 2002 / Fot. AKPA
Walka Stanisławy Celińskiej z nałogiem. Aktorka odstawiła alkohol 12 lipca 1988 roku
Droga, jaką przebyła Stanisława Celińska, nie zawsze była jednak prosta, a artystka w przeszłości musiała zmierzyć się z niezwykle potężnym demonem. Gwiazda bardzo otwarcie przyznawała, że od lat siedemdziesiątych zmagała się z wyniszczającym uzależnieniem od alkoholu. Najbardziej cierpieli na tym właśnie jej najbliżsi, w tym dorastająca córka i syn, z którymi relacje bywały poddawane ciężkim próbom. Przełomowy moment nadszedł 12 lipca 1988 roku, kiedy to w wieku 41 lat aktorka podjęła życiową decyzję, wygrała walkę z nałogiem i ostatecznie przestała pić.
Jak wielokrotnie przypominano w pośmiertnych publikacjach, długoletnia trzeźwość przyniosła upragniony spokój i pozwoliła na odbudowanie więzi z rodziną. W jednym ze starszych wywiadów dla tygodnika “Dobry Tydzień”, aktorka z ogromnym wzruszeniem opowiadała o tym, jak gigantyczną ulgą było dla niej pełne przebaczenie ze strony najbliższych. To ich miłość dawała jej siłę do mierzenia się z trudami życia.
Dzieci wybaczyły mi i wciąż proszą, żebym przestała do tego wracać. Mówią: „Mamo, to tak dawno było”. Te słowa bardzo mi pomagają. Nie piję już 35 lat.
Stanisława Celińska z córką Aleksandrą Mrowiec / Fot. AKPA
Dzieci Stanisławy Celińskiej. Kim są Aleksandra i Mikołaj, którzy byli przy niej do końca?
Wyjątkowa więź, jaką Stanisława Celińska zdołała wypracować ze swoimi dziećmi, trwała nierozerwalnie aż do jej ostatnich dni. Kiedy syn aktorki, Mikołaj, powrócił z emigracji w Irlandii, ich drogi splotły się na nowo, a tym razem także i na płaszczyźnie zawodowej. Około 2022 roku pracował on jako asystent reżysera przy serialu “Barwy szczęścia”, w którym występowała jego matka. Pozwoliło im to na spędzanie ze sobą wielu cennych chwil, które budowały jeszcze mocniejszą bliskość.
Z kolei córka artystki, Aleksandra, która w 2016 roku wyszła za mąż i doczekała się dwojga dzieci, zawsze widziała w swojej matce największą opokę. Przywiązanie obu pań było bardzo silne, co doskonale obrazują archiwalne wypowiedzi przypominane dziś w mediach. W dawnej rozmowie udzielonej portalowi Pomponik.pl, Aleksandra z niezwykłą czułością i wdzięcznością opisywała narodziny swoich dzieci, przy których obecność matki była dla niej kluczowa.
Na porodówce był nie tylko mój mąż, ale także i mama. Nie wyobrażałam sobie porodu bez niej. Przy mamie czułam się bezpiecznie.
Dziś, gdy pożegnaliśmy Stanisławę Celińską, pozostaje po niej nie tylko ogromny dorobek artystyczny, ale przede wszystkim świadectwo trudnej, lecz pięknej i zwycięskiej miłości macierzyńskiej. Aleksandra i Mikołaj udowodnili wielką klasę, dając swojej matce zrozumienie oraz wierność w tych najczarniejszych momentach życia, kiedy borykała się z problemami zdrowotnymi. Ostatnie pożegnanie z pewnością będzie dla nich niewyobrażalnie bolesnym ciosem, jednak wsparcie, które sobie okazywali, przetrwa w ich sercach na zawsze.
Stanisława Celińska i Andrzej Seweryn — skrywana historia wielkiej miłości. “Wiem, że jesteśmy związani duchowo”
Źródło: AKPA
Autor: