
W tym roku największe wzruszenie wywołało ogłoszenie zwyciężczyni — tytuł Królowej Turnusu zdobyła Lilla.
Już od kilku dni widzowie podejrzewali, że to właśnie ona może zdobyć ten wyjątkowy tytuł. Jej metamorfoza oraz elegancka stylizacja z finałowego balu zachwyciły fanów programu, którzy licznie komentowali jej przemianę w mediach społecznościowych. Gdy prowadzący Łukasz Nowicki oficjalnie ogłosił werdykt kuracjuszy, Lilla nie potrafiła ukryć emocji.
Uczestniczka przyznała, że wyróżnienie było dla niej ogromnym zaskoczeniem. Ze łzami w oczach mówiła, że przez wiele lat nie czuła się doceniana i nigdy nie przypuszczała, że ktoś może dostrzec w niej tak wiele dobra. Jej szczere wyznanie poruszyło zarówno uczestników programu, jak i widzów przed telewizorami.
Pozostali kuracjusze zgodnie podkreślali, że Lilla zasłużyła na tytuł dzięki swojej życzliwości, empatii i ogromnemu wsparciu, jakie okazywała innym przez cały turnus. Wielu uczestników zaznaczało, że zawsze dbała o dobrą atmosferę i pomagała każdemu bez względu na sytuację.
Szczególne wzruszenie wywołał także gest Lilli po otrzymaniu szarfy Królowej Turnusu. Uczestniczka postanowiła symbolicznie przekazać ją pozostałym paniom, aby każda z nich mogła choć przez chwilę poczuć się wyjątkowo. Widzowie natychmiast uznali ten moment za jeden z najpiękniejszych i najbardziej szczerych w historii programu.