Historia Bożeny z “Sanatorium miłości” porusza. Trudne dzieciństwo, śmierć męża i walka z rakiem

Bożena z „Sanatorium miłości” w szczerym wywiadzie opowiedziała o swoim życiu, które mocno ją doświadczyło. Uczestniczka ósmej edycji programu zdradziła prawdę o swoim dzieciństwie, stracie męża i walce z chorobą. Bożenka ma za sobą trudną drogę, ale mimo to nie traci apetytu na życie. Sprawdź, co powiedziała.

Bożena z Bydgoszczy jest jedną z uczestniczek najnowszej edycji „Sanatorium miłości”. W jej historii splatają się choroba nowotworowa, zawał serca oraz śmierć męża. Teraz ma konkretny plan i chce dać sobie szansę na bliskość i relację. Jej wyznanie na temat przeszłości to gotowy scenariusz na film. Trudno powstrzymać łzy.

Bożenka z “Sanatorium miłości” gorzko o swoim dzieciństwie

Bożenka w poruszających słowach w wywiadzie dla Telewizji Polskiej opowiedziała o swoich najmłodszych latach. Nie ukrywa, że dzieciństwo mijało pod znakiem obowiązków ponad siły dziecka. Uczestniczka hitu TVP nie ukrywa, że była wyśmiewania, krytykowania, a nawet doświadczyła przemocy.

Była bieda. Byłam przez to wyśmiewana przez kolegów z klasy, przez nauczycieli, a nawet księdza. Z liceum natomiast pamiętam taką sytuację z początku roku. Wychowawczyni zapytała nas, jakie mamy pochodzenie. Kiedy powiedziałam, że chłopskie, widziałam jej uśmiech – pełen pogardy. To było dla mnie okropne przeżycie. Mama często mnie krytykowała, moje rodzeństwo też. Potrafiła wobec nas używać takich słów jak nieudacznik, niedorajda. Była nerwowa, biła za byle co. Nawet za to, że źle założyliśmy skarpetki, idąc do kościoła. A po mszy dostawaliśmy od niej kolejną „nagrodę”, bo się źle zachowywaliśmy.– wyznałą Bożenka w wywiadzie dla tvp.pl

Okazuje się, że uczestniczka już jako małe dziecko pracowała na gospodarstwie rodziców. Jako 6-latka doiła krowy, a niedługo potem opiekowała się też najmłodszym bratem. Nie ukrywa, że jej dzieciństwo nie było łatwe…

Od dziecka pracowałam, nawet jako niania. Mój najmłodszy brat urodził się, gdy miałam 7 lat. Zdaniem mojej mamy mogłam już go pilnować. Bardzo mnie to denerwowało. My nigdy nie jeździliśmy jako dzieci na wakacje.

Bożenka podkreśla, że wybaczyła swojej mamie, ale byłto długi proces:

Gdy poszłam do średniej szkoły, to mi się dopiero oczy otworzyły, że można rozmawiać, że nie trzeba bić. I ja jej kiedyś to powiedziałam. Leżała chora, przyjechałam któregoś dnia ze szkoły i jej powiedziałam: ‘Mamuś, ja cię tak kocham. Nie możesz mnie krzywdzić’. Wszystko po prostu jej wygarnęłam. Przyniosło mi to ulgę.

Bożenka z “Sanatorium miłości” o stracie męża

Uczestniczka niedługo po rozpoczęciu pracy poznała swojego przyszłego męża i jak sama mówi był osobą, która akceptowała ją taką, jaką jest. To było dla niej bardzo ważne po trudnych doświadczeniach jako dziecko. W 1986 roku, mając 21 lat Bożenka wyszła za mąż. Byli razem przez 36 lat, ale jej mąż zmarł na raka.

Nie chciał się leczyć. I od czterech lat jestem wdową. Moja choroba go załamała, stracił wręcz chęć do życia. Gdy sam zachorował, zignorował to. I nic mi nie powiedział. Zrobił prześwietlenie płuc, było widać zmiany, ale nie poszedł do lekarza. Zaczęła się pandemia i teleporady. Uważał, że gdy zadzwoni do lekarza, dostanie antybiotyk, to mu to przejdzie. Gdy zrobił drugie badanie, miał już przerzuty na wątrobę, a jego płuca były tak zaatakowane, że nie miał szans wyjść z tego.– wyznała Bożenka

Uczestniczka “Sanatorium miłości” usłyszała diagnozę – rak

Okazuje się, że Bożenka też walczyła z rakiem. Sama nie podejrzewał, że może ją to spotkać, ale w 2019 roku usłyszała, że przed nią walka z rakiem jajnika.

W 2019 roku poszłam do ginekologa na kontrolę i usłyszałam, że muszę się przebadać onkologicznie. Okazało się, że mam raka jajnika. Byłam w totalnym szoku. To przecież jeden z najgorszych nowotworów. Miałam szczęście, że wykryto go u mnie we wczesnym stadium. Jakby tego było mało, po pierwszej chemii miałam zawał. Był tak rozległy, że cudem przeżyłam.

Nie było łatwo wygrać tę walkę, ale Bożenka nie poddała się:

Pamiętam taki błogostan. Czułam, że nie należę już do tego świata, że ja już idę dalej, że to już mój koniec. Ale dosłownie w sekundę się otrząsnęłam. ‘Panie Boże, daj mi jeszcze szansę zobaczyć wnuczkę’. Miała się zaraz urodzić -moja córka była w dziewiątym miesiącu ciąży. Lekarze mówili mi potem, że byli pełni obaw, czy mi się przyjmie stent w żyle. Dwa dni były decydujące. Przyjął się. Mogłam się leczyć dalej. To był drugi cud w moim życiu.

Historia Bożenki z “Sanatorium miłości” porusza do łez.

Kibicujecie jej w programie TVP?

Related Posts

Rewolucja w życiu Lewandowskich. Anna z córkami zostaną w Barcelonie?

Robert Lewandowski znów łączony jest z transferem do Arabii Saudyjskiej. Według medialnych doniesień piłkarz miałby początkowo zamieszkać w Rijadzie sam, podczas gdy jego rodzina zostałaby w Barcelonie….

Wydali werdykt ws. zwyciężczyni Eurowizji. Internet jest zgodny

Konkurs Piosenki Eurowizji każdego roku przyciąga miliony widzów, a wielu z nich zadaje sobie jedno pytanie: co robi tam robi ten kraj? Mimo że kraj ten leży…

Eurowizja 2026: wyniki finału na żywo. Które miejsce zajęła Polska?

Eurowizja 2026 to temat, który w ostatnich dniach rozpalał media do czerwoności. Długo oczekiwany finał został zapowiedziany na 16 maja. Kto wygrał tegoroczny konkurs i jakie miejsce…

Emocjonalny apel ukochanej Litewki. W sobotni wieczór zwróciła się do obserwatorów

O tym, że Łukasz Litewka jest w związku dowiedzieliśmy się dopiero po jego tragicznym wypadku. Poseł rozdzielał życie osobiste od zawodowego, będąc od ponad trzech lat w…

Fortuna Lewandowskiego rośnie z roku na rok. Tak inwestuje swoje miliony

1/16Robert Lewandowski – inwestycje źródło: Instagram Robert Lewandowski przez lata kariery dorobił się gigantycznej fortuny. Choć jego dzieciństwo nie było usłane różami i w jego domu się…

Bagi wreszcie zdradził status związku! Wszyscy na to czekali, ale będą w szoku!

W zeszłym roku Mikołaj Bagiński zdawał się wygrać wszystko. Po jego wielkim sukcesie mówiono o nim głównie w kontekście jego bliskiej relacji z Magdą Tarnowską. Teraz Bagi…

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *