Ósmy odcinek programu The Traitors wywołał prawdziwą burzę w sieci. Uczestnicy coraz ostrzej atakują się nawzajem, ale to zachowanie Pawła najbardziej oburzyło widzów i innych graczy. Doszło do sytuacji bez precedensu – uczestnik świadomie złamał zasady programu, zmuszając produkcję do interwencji.
W najnowszym odcinku uczestnicy musieli zmierzyć się z wymagającym zadaniem w zamku – szukali skrzyń z pieniędzmi i prochem, rozwiązując trudne zagadki. Choć część grupy działała zespołowo, Kasia B. i ksiądz Rafał postawili na ryzyko, co zakończyło się detonacją dwóch skrzyń i stratą części wygranej.
Ostatecznie grupa zdobyła 20 tys. zł i wykonała zadanie, a dodatkową „tarczę” – zapewniającą bezpieczeństwo – znalazła Oliwia. Mimo to napięcia nie opadły. Paweł ponownie zaatakował Kasię B., zarzucając jej nieuczciwość.
Największy skandal wybuchł podczas obrad „okrągłego stołu”. Po ujawnieniu głosów uczestników Paweł próbował zmienić swoją decyzję już po fakcie.
– „Ja muszę zmienić, no nie… przepraszam” – powiedział, chcąc poprawić swoje wskazanie.
Natychmiast zareagowała prowadząca Malwina Wędzikowska:
– „Paweł, nie możesz teraz zmieniać. Odłóż tabliczkę. Sprawdzimy na kamerach, co napisałeś”.
Nagrania potwierdziły, że wcześniej wskazał Jarka, który ostatecznie – decyzją większości – odpadł z programu.
Po emisji odcinka Paweł odniósł się do sytuacji w mediach społecznościowych. Przyznał, że emocje wzięły nad nim górę:
– „W tej grze wolno popełniać błędy, przeżywać kryzysy i emocje. Ja pozwoliłem sobie być prawdziwy” – napisał.
Dodał też, że jego bezkompromisowość może być zarówno jego siłą, jak i słabością.
Eliminacja wywołała ogromne emocje u Jarka, który nie szczędził ostrych słów pod adresem Pawła i Wojtka:

– „Najgorsza kategoria drugiego człowieka” – skomentował, wyraźnie rozczarowany ich zachowaniem.
Zapowiada się, że kolejne odcinki The Traitors będą jeszcze bardziej intensywne – zarówno pod względem strategii, jak i emocji między uczestnikami.