
Wielki finał piątej edycji „Farmy” już za nami, ale emocje po ostatnim odcinku wciąż nie opadają. Widzowie jeszcze długo będą wspominać walkę finalistów oraz niezwykle emocjonalne chwile, które rozegrały się na scenie tuż po ogłoszeniu zwycięzcy. Tym razem głos po finale zabrała również prowadząca program — Ilona Krawczyńska, która postanowiła odnieść się do reakcji widzów i uczestników.
Aksel wielkim zwycięzcą „Farmy”
Piąta edycja reality show Polsatu była rekordowo długa i pełna zwrotów akcji. W finale znaleźli się Karolina, Wojtek i Aksel, jednak to właśnie Aksel zdobył największe poparcie widzów i sięgnął po główną nagrodę oraz Złote Widły. Drugie miejsce przypadło Wojtkowi, a trzecie zajęła Karolina.
Tuż po zakończeniu programu w mediach społecznościowych zawrzało. Internauci komentowali zarówno wynik finału, jak i zachowanie uczestników oraz emocjonalną atmosferę panującą w studiu.
Ilona Krawczyńska zabrała głos po finale
Prowadząca „Farmy” przyznała, że finałowy odcinek dostarczył jej ogromnych emocji i na długo pozostanie w jej pamięci. Jak wyznała podczas relacji na Instagramie, po ogłoszeniu zwycięzcy na scenie zapanował prawdziwy chaos.
— Publiczność i uczestnicy natychmiast ruszyli do Aksela. Wszyscy chcieli mu pogratulować, przytulić go i świętować razem z nim. To był przepiękny moment, ale przez to zabrakło chwili, by odpowiednio docenić Wojtka — tłumaczyła.
Prowadząca podkreśliła, że Wojtek przez cały program imponował spokojem i opanowaniem.
— Był ogromnym wsparciem dla innych uczestników. Nigdy nie dawał się wyprowadzić z równowagi i zawsze zachowywał klasę. Drugie miejsce to wielkie osiągnięcie i bardzo mu tego gratuluję — dodała.
Ciepłe słowa skierowała także do Karoliny, która jako jedyna kobieta dotarła do ścisłego finału.
— Spędziła na „Farmie” aż 59 dni. Dla mamy, która codziennie tęskni za dziećmi, to ogromne wyzwanie emocjonalne. Pokazała wielką siłę i determinację — powiedziała Ilona.
Nie zabrakło również komentarza dotyczącego samego zwycięzcy.
— Aksel ma w sobie niesamowitą energię. Zaraża ludzi uśmiechem i pozytywnym nastawieniem. Widzowie to poczuli i dlatego tak mocno go pokochali — podsumowała prowadząca.
Fani programu już teraz zastanawiają się, czy Polsat ogłosi kolejną edycję „Farmy”. Jedno jest pewne — po takim finale apetyt na więcej jest jeszcze większy.