Aksel Rumenov został wielkim zwycięzcą 5. edycji „Farmy”. Kiedy po emocjonującym pojedynku pokonał Karolinę i zapewnił sobie miejsce w finale, niemal eksplodował ze szczęścia. Pierwsze słowa, jakie wypowiedział po wygranej, skierował do swojego ojca. To właśnie relacja z tatą stała się jednym z najbardziej poruszających wątków całego finału programu.
Aksel od początku należał do najbardziej charakterystycznych uczestników tej edycji. Widzowie docenili jego autentyczność, temperament i ogromną determinację. Nic więc dziwnego, że oprócz zwycięstwa w programie zdobył również „Złoty Kłos Publiczności”, przyznawany ulubieńcowi widzów.
Kiedy prowadzące ogłosiły, że trafia do ścisłego finału, Aksel nie krył emocji:
„Ojciec! Mam to! Kurde, mam to! Ja nie wierzę w to, nie wierzę!”
Chwilę później opowiedział o słowach, które usłyszał przed wejściem do programu.
„Jak tu jechałem, tata mówił mi: nie dojdziesz do finału, daj sobie spokój. A ja powiedziałem tylko, że zrobię to i wyszedłem. Teraz wrócę i powiem mu, że jestem w finale.”
Najbardziej wzruszający moment nastąpił jednak już po ogłoszeniu ostatecznych wyników. Mama Aksela rzuciła mu się w ramiona, nie kryjąc łez wzruszenia. Chwilę później zwycięzca, trzymając „Złote Widły” i czek na 160 tysięcy złotych, zwrócił się do ojca:
„Tato, czy jesteś ze mnie dumny?!”
Odpowiedź ojca poruszyła nie tylko Aksela, ale i widzów przed telewizorami.
„Jestem milion razy dumny.”
W mediach społecznościowych natychmiast pojawiły się setki komentarzy:
„To było przepiękne”,
„Aksel totalnie zasłużył na wygraną”,
„Najbardziej autentyczny uczestnik tej edycji”,
„Popłakałam się przy rozmowie z ojcem”,
„Brawo młody!”.
Finał „Farmy” dostarczył ogromnych emocji, ale dla wielu widzów właśnie historia Aksela i jego relacja z ojcem okazały się najpiękniejszym momentem całego sezonu.