
Artystka jasno zaznaczyła, że sprawa wciąż jest w toku i nie zapadł jeszcze prawomocny wyrok.
Stanowisko wokalistki
W swoim komunikacie podkreśliła, że z jej wiedzy wynika, iż sytuacja została częściowo uporządkowana, a ewentualne szkody naprawione. Jednocześnie wyraźnie odcięła się od całej sprawy, zaznaczając, że nie ma żadnego związku z działaniami będącymi jej przedmiotem i kieruje się w życiu zasadami uczciwości.
Apel o prywatność
Wokalistka nie ukrywa, że jest to dla niej trudny moment. W oświadczeniu zwróciła się z prośbą o uszanowanie prywatności, podkreślając, że nie wszystkie aspekty życia osoby publicznej powinny być szeroko komentowane.
Tło sprawy
Medialne zainteresowanie rozpoczęło się po publikacjach Super Express, które opisały zarzuty wobec ojca artystki. Według doniesień mężczyzna miał zostać zatrzymany w 2025 roku i usłyszeć zarzuty związane z udziałem w zorganizowanej grupie przestępczej zajmującej się oszustwami, m.in. metodą „na policjanta”.
Informacje te potwierdziła również Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze, wskazując na kilka przypadków oszustw oraz prób ich dokonania. Sprawa nadal jest rozpatrywana, a jej finał pozostaje otwarty.
Spokój mimo medialnej burzy
Mimo rosnącego zainteresowania i licznych spekulacji, Viki Gabor zachowuje powściągliwość i ogranicza się do przedstawienia faktów. Jej oświadczenie ma na celu uporządkowanie informacji oraz wyraźne oddzielenie życia zawodowego od prywatnych problemów rodzinnych.