
Emocje po jego odejściu wciąż są ogromne, a wielu fanów nadal nie może pogodzić się z decyzją uczestników, którzy pozbawili go szansy na finał.
Janosik podkreślił, że mimo rozczarowania, z programu wyniósł przede wszystkim wartościowe doświadczenia i relacje. Przyznał, że życie bez technologii i blisko natury pozwoliło mu spojrzeć na wiele spraw z innej perspektywy. – To było coś wyjątkowego, tego nie da się w pełni opisać – mówił w studiu.
Uczestnik zdradził także, że trudne warunki nie były dla niego problemem, ponieważ od lat lubi aktywny tryb życia i wypady w góry. Dzięki temu szybko odnalazł się na farmie i – jak sam przyznał – momentami zapominał, że bierze udział w programie telewizyjnym.
Nie zabrakło też wątku prywatnego. Janosik przyznał, że jego serce jest wolne, a prowadzący żartowali, że być może znajdzie miłość w Zakopanem, gdzie planuje wybrać się ze swoim przyjacielem.
Na koniec dodał, że będzie dalej śledził losy programu i kibicował swojej przyjaciółce Paulinie, wierząc, że ma ona szansę zajść bardzo daleko.