
Podczas ceremonii pogrzebowej doszło do niezwykle wzruszającego momentu, który wywołał łzy nawet u najbardziej opanowanych uczestników. Symboliczne gesty wykonane przez kibiców miały głębokie znaczenie, znane w pełni jedynie najbliższym zmarłego.
Gdy trumna została ustawiona w Katedrze Polowej Wojska Polskiego, uwagę wszystkich przyciągnął jeden szczegół. Na niej ułożono cztery szaliki – każdy związany z ważnym etapem życia Magiery. Wśród nich znalazły się barwy Rakowa Częstochowa, gdzie zaczynał swoją przygodę z piłką, a także Legii Warszawa, z którą odnosił największe sukcesy. Obok leżały również szaliki Śląska Wrocław oraz reprezentacji Polski.
Ten prosty, a zarazem wymowny gest pokazał, jak bardzo potrafił jednoczyć różne środowiska piłkarskie. Przed ołtarzem pojawiły się także okazałe wieńce w kształcie herbów klubowych, będące wyrazem ogromnego szacunku dla jego dorobku.
Choć w internecie pojawiły się głosy krytyczne wobec tej formy pożegnania, dla rodziny i kibiców był to symbol najwyższego uznania i pamięci.
Na pogrzebie obecne były najważniejsze postacie polskiego sportu i życia publicznego. Wśród nich znaleźli się prezes PZPN Cezary Kulesza, kapitan reprezentacji Robert Lewandowski oraz trener Jan Urban. Państwo reprezentował prezydent Karol Nawrocki, który pośmiertnie uhonorował Magierę wysokim odznaczeniem, przekazując je jego żonie.
Ze względu na ogromne zainteresowanie uroczystościami, liczba miejsc w katedrze była ograniczona. Bliscy zmarłego prosili, aby zamiast kwiatów ofiarować modlitwę.
Jacek Magiera pozostawił żonę i dwoje dzieci. Szczególnie poruszający był gest jego syna Jana, który po zdobyciu bramki w jednym z meczów zadedykował ją ojcu, pokazując napis: „Kochany tatusiu, na zawsze będziesz w moim sercu”.
Nagła śmierć szkoleniowca była ogromnym szokiem. Zmarł w wieku 49 lat podczas porannego treningu biegowego we Wrocławiu. Mimo szybkiej reakcji i długiej reanimacji nie udało się go uratować. W miejscu zdarzenia kibice spontanicznie stworzyli punkt pamięci, zapalając znicze.
Śmierć Magiery wywołała falę żalu w całym kraju. Kluby Ekstraklasy wyrażały współczucie, a mecze poprzedzano minutą ciszy. W emocjonalnych słowach pożegnał go również Zbigniew Boniek, podkreślając jego profesjonalizm, spokój i klasę.
Ostatnie pożegnanie trenera zapisało się jako jeden z najbardziej poruszających momentów w historii polskiego sportu. Magiera został pochowany w Alei Zasłużonych na Powązkach, co stanowi wyjątkowe wyróżnienie dla osoby, która przez całe życie łączyła ludzi poprzez sport.