
Popularny duchowny przerywa milczenie. Mówi o relacji z Anną. Znany internetowy duchowny po raz pierwszy publicznie odniósł się do zarzutów opisanych w mediach. Twórca popularnego projektu Teobańkologia przyznał, że w przeszłości popełnił błędy duszpasterskie. W oświadczeniu mówi o skrusze, odpowiedzialności i zmianach w sposobie prowadzenia posługi. Sprawa dotyczy wydarzeń sprzed kilku lat i relacji z jedną z kobiet określaną w publikacjach jako Anna. O artykule Gazety Wyborczej pojawiły się pytania o
metody pracy księdza Teodora Sawielewicza. Duchowny wydał obszerne wyjaśnienie, a archidiecezja wrocławska poinformowała o działaniach komisji badającej funkcjonowanie projektu. Wyrażam skruchę i biorę odpowiedzialność. 6 lutego na stronie internetowej teobańkologii ukazało się oświadczenie KS Teodora Sawielewicza. Kapłan odniósł się w nim do doniesień medialnych dotyczących jego wcześniejszych kontaktów duszpasterskich. Jak wyjaśnia, sprawa ma związek z początkiem jego kapłaństwa i dotyczy wydarzeń sprzed 7 do 8 lat. W
komunikacie podkreśla, że jego działania wynikały z chęci pomocy duchowej, jednak dziś ocenia je jako niewłaściwe. Wyrażam skruchę, szczerzali i biorę pełną odpowiedzialność za błędne rozwiązania duszpasterskie, praktyki modlitewne i porady, które 7 do 8 lat temu prowadziłem wobec pani Anny. napisał duchowny. Dodał, że modlitwa opisywana w artykule prasowym odbywała się telefonicznie w styczniu 2019 roku i jak zaznaczył nie zawierała zachęt do grzechu. Ksiądz przekonuje, że od tamtego czasu zmieniły się jego kompetencje oraz
procedury bezpieczeństwa stosowane w kontaktach z wiernymi. brak relacji intymnych i działania komisji. W swoim stanowisku ksiądz Sawielewicz stanowczo zaprzeczył, jakoby kiedykolwiek pozostawał w relacji intymnej z kobietą wymienianą w mediach lub z kimkolwiek innym, zarówno w okresie seminaryjnym, jak i poświęceniach. Podkreślił, że obecnie przeżywa całą sytuację jako bolesne doświadczenie wymagające pokory i refleksji. Od pewnego czasu duchowny nie prowadzi aktywności w mediach społecznościowych.
Zespół Teobańkologii poinformował, że mimo zawieszenia jego internetowej działalności codzienne transmisje modlitewne o 15.00 i 20.30 K30 są kontynuowane. Fundacja wyjaśniła również, że nie prowadzi indywidualnego kierownictwa duchowego online ani prywatnych praktyk modlitewnych poza normami kościoła. Kilka dni przed publikacją prasową archidiecezja wrocławska ogłosiła powołanie komisji do zbadania funkcjonowania projektu Teobańkologia. W oświadczeniu fundacji podkreślono, że sprawa pani Anny była już wcześniej
rozpoznana przez władze kościelne, a w marcu 2025 roku ksiądz otrzymał w tej sprawie upomnienie. Duchowny zaapelował o powstrzymanie się od agresywnych komentarzy. Yeah.