
Przerażające doniesienia z warszawskiego Targówka. W środę przed południem (28 stycznia) ulica Pszczyńska została odcięta przez służby. W jednym z mieszkań doszło do makabry, która mrozi krew w żyłach. Nie żyją dwie osoby. Te dramatyczne informacje potwierdza policja.
– Potwierdzam, że w jednym z mieszkań na Targówku ujawniono zwłoki dwóch osób – kobiety i mężczyzny. Na piętrze w lokalu zabarykadował się kolejny mężczyzna. Trwa policyjna akcja – przekazała „Super Expressowi” sierż. Klaudia Dadasiewicz z komisariatu na Targówku.
Funkcjonariusze podejmują próbę dotarcia do agresora.
– Mężczyzna podjął negocjacje z policyjnym zespołem negocjatorów. Obecnie trwają działania zmierzające do wejścia do mieszkania – poinformował podkom. Jacek Wiśniewski, rzecznik Komendy Stołecznej Policji.
Jak ustaliliśmy nieoficjalnie, w lokalu – poza ciałami kobiety i mężczyzny – znaleziono również dwa martwe psy. Według naszych informacji zamordowane osoby mogły być rodzicami sprawcy.
Na miejscu tragedii obecni są także strażacy, którzy zabezpieczają akcję kontrterrorystyczną.
– Na miejsce skierowano jeden zastęp straży pożarnej w obsadzie sześciu ratowników – poinformował kpt. Paweł Baran z Komendy Miejskiej PSP m.st. Warszawy.
O zdarzeniu poinformowała także Komenda Stołeczna Policji w mediach społecznościowych.
„W związku z informacją przekazaną na numer alarmowy, dotyczącą ujawnienia zwłok dwóch osób w domu na terenie warszawskiego Targówka, na miejsce natychmiast skierowano policyjne patrole. Policjanci potwierdzili tragiczną informację – w budynku odnaleziono ciała kobiety i mężczyzny” – przekazała policja.
„W jednym z pomieszczeń przebywa zabarykadowany mężczyzna, który może mieć związek z tym zdarzeniem. Na miejscu pracują policyjni negocjatorzy” – dodano.
Sprawca zatrzymany
Jak poinformował reporter „Super Expressu”, negocjacje zakończyły się powodzeniem. Funkcjonariusze oddziału antyterrorystycznego weszli do mieszkania i zatrzymali mężczyznę.