
Miniony rok upłynął w rodzinie Martyniuków pod znakiem niekończących się kontrowersji. Daniel Martyniuk regularnie trafiał na nagłówki portali plotkarskich, a wszystko wskazuje na to, że początek 2026 roku nie przynosi żadnego przełomu w jego relacjach z rodzicami – Zenkiem i Danutą.
Syn króla disco polo ponownie dał o sobie znać w mediach społecznościowych. W środku nocy opublikował serię chaotycznych nagrań na Instagramie, w których – jak zwykle – uderzał w najbliższych. Tym razem jednak padło potwierdzenie czegoś, o czym spekulowano od dawna. Daniel przyznał, że jego ojciec zerwał z nim kontakt, a decyzja ta zapadła kilka miesięcy temu.
Jak wynika z jego relacji, wcześniejsze próby pojednania spełzły na niczym. Choć mówiło się, że w czasie świąt mogło dojść do ocieplenia stosunków – zwłaszcza po powrocie Daniela z Hiszpanii do mieszkania zakupionego przez Zenka – sytuacja potoczyła się zupełnie inaczej. Według samego zainteresowanego, ojca nie widział już od około pół roku.
W nocnych nagraniach Daniel nie krył rozgoryczenia. Stwierdził, że rodzice oraz osoby z ich otoczenia chcą zmusić go do leczenia, czemu on sam stanowczo się sprzeciwia. Podkreślał, że nie zamierza podporządkować się ich decyzjom i nie czuje się zobowiązany do spełniania ich oczekiwań.
Problemy te nie są jednak nowe. Już wcześniej Danuta Martyniuk publicznie przyznawała, że podejmowali próby pomocy synowi. W rozmowie z mediami ujawniła, że opłaciła zaliczkę na pobyt Daniela w jednym z ośrodków terapeutycznych, jednak ten ostatecznie z niego nie skorzystał, a pieniądze przepadły.
Obecna sytuacja w rodzinie Martyniuków wygląda na wyjątkowo napiętą, a kolejne emocjonalne wystąpienia Daniela w sieci nie napawają optymizmem. Wiele osób z niepokojem obserwuje rozwój wydarzeń, licząc, że konflikt nie zakończy się w jeszcze bardziej dramatyczny sposób.
