
Barbara Kurdej-Szatan przez lata robiła zawrotną karierę w TVP, gdzie prowadziła liczne programy i grała w “M jak miłość”. Wszystko skończyło się po aferze z jej wulgarnym wpisem.
Wtedy to Jacek Kurski ogłosił, że zamyka przed nią drzwi na Woronicza.
“Kurdej-Szatan nie będzie już więcej premierowo występować w TVP. Ze względu na wcześniej nagrany cykl, ostatni odcinek serialu z jej udziałem wyemitowany zostanie 6.12 br.” – grzmiał ówczesny prezes TVP.
I faktycznie po tej decyzji scenarzyści sprawili, że grana przez Basię Joanna Chodakowska wyjechała z kraju, a jej wątek został wyciszony.
Po 15 października 2023 roku wszystko zaczęło się jednak zmieniać. W Telewizji Polskiej pojawiło się nowe szefostwo, a i Barbara dostała drugą szansę. Najpierw powierzono jej prowadzenie show “Cudowne lata”, potem dostała też rolę w serialu “Zaraz wracam”.
Ostatnio z kolei mocniej zabiły serca widzów “M jak miłość”, bowiem na profilu instagramowym produkcji pojawiły się kadry z planu, na których widać m.in. Kurdej-Szatan.
Czyżby czarny sen Jacka Kurskiego zaczął się spełniać? Cóż, opis pod galerią na profilu TVP szybko rozwiał wątpliwości. Zdjęcia powstały bowiem dokładnie 10 lat temu, a galeria została zamieszczona, by wpisać się w modny obecnie trend – zamieszczania zdjęć z 2016 roku.
Internauci przyznawali jednak, że bardzo chętnie wróciliby do przeszłości, a niektórzy wprost zaczęli domagać się powrotu Kurdej-Szatan.
“Piękne wspomnienia”, “Czekamy na powrót Barbary Kurdej-Szatan”, “Szkoda wątku Asi, lubiłam tę postać. O Wojtku, jakby nie było wnuku, też już nikt nie wspomina w serialu”, “Troszkę pamiętam, ale byłoby cudownie wrócić do tych: ‘starych odcinków’, mają swój klimat”, “Może czas, by Kurdej-Szatan wróciła do Grabiny?” – apelowali widzowie.