
Dziewczynka, która ze względu na niepełnosprawność wymagała stałej opieki, zmarła w wyniku długotrwałego zaniedbania oraz skrajnego wyniszczenia organizmu. W czasie gdy dziecko walczyło o życie, jego matka przebywała na wypoczynku nad morzem.
Sprawa poruszyła opinię publiczną w całym kraju. Emilka z Siedlec była pozostawiana bez odpowiedniej opieki, leczenia i regularnych posiłków. Jak ustalono, 28-letnia Klaudia G. wielokrotnie zostawiała córkę samą w wynajmowanym mieszkaniu na kilka dni, ignorując jej stan zdrowia. Zamiast zajmować się dzieckiem, kobieta spędzała czas na spotkaniach towarzyskich i wyjazdach.
Do tragedii doszło w nocy z 1 na 2 sierpnia 2024 roku. Dziewczynka przestała oddychać, a wezwana na miejsce pomoc medyczna nie była już w stanie uratować jej życia. Reanimacja okazała się bezskuteczna.
Śledztwo wykazało, że bezpośrednią przyczyną zgonu było nieleczone ropne zapalenie płuc, które rozwinęło się na tle skrajnego osłabienia organizmu. Eksperci jednoznacznie wskazali, że dramatyczny stan zdrowia Emilki był konsekwencją długotrwałego braku właściwej opieki oraz rażących zaniedbań żywieniowych.
We wrześniu ubiegłego roku Sąd Rejonowy w Siedlcach skazał Klaudię G. na dziewięć lat więzienia. Obrona złożyła apelację, argumentując, że kara jest zbyt surowa i wskazując na ograniczone zdolności oskarżonej do podejmowania racjonalnych decyzji. Wnioskowano o jej znaczące złagodzenie.
Sąd odwoławczy nie podzielił jednak tych argumentów. W czwartek, 22 stycznia, Sąd Okręgowy w Siedlcach podtrzymał wcześniejszy wyrok, uznając go za w pełni uzasadniony. Orzeczenie jest prawomocne.
– W pewnym momencie dziecko stało się dla oskarżonej przeszkodą w realizacji własnych planów – podkreśliła sędzia Agnieszka Karłowicz. – Doszło do śmierci dziecka wskutek długotrwałego zaniedbania i przedkładania własnych potrzeb nad elementarne obowiązki rodzicielskie – dodała.
Sąd uznał, że wymierzona kara odpowiada zarówno stopniowi winy, jak i wysokiej społecznej szkodliwości czynu. Klaudia G. odpowiadała za znęcanie się nad dzieckiem ze szczególnym okrucieństwem oraz nieumyślne doprowadzenie do jego śmierci. Groziło jej do dziesięciu lat pozbawienia wolności, jednak sąd uwzględnił jako okoliczności łagodzące jej młody wiek oraz brak wcześniejszej karalności.