przyjaciółka rodziny nie kryje rozpaczy.

— Przez ponad dwie dekady służby nie zetknąłem się z czymś tak strasznym — mówił w rozmowie z mediami jeden ze strażaków uczestniczących w akcji.

Najmłodsze dziecko, kilkumiesięczny Mikołaj, leżało w łóżeczku. Jego starsze siostry — 11-letnia Nikola i 7-letnia Oliwia — znajdowały się na kanapie. Ciało matki odkryto w korytarzu. W łazience był martwy pies. Wszystko wskazywało na zatrucie tlenkiem węgla, co później potwierdziła sekcja zwłok. Stężenie czadu w lokalu osiągało śmiertelny poziom — blisko 900 ppm.

Do tragedii wrócono w reportażu wyemitowanym 19 stycznia w programie „Uwaga! TVN”.

— Widok dzieci w domu, w którym nikt już nie żył, był przerażający. Takich scen nie da się wymazać z pamięci. Gdy ofiarami są najmłodsi, przeżywa się to zupełnie inaczej — mówił kpt. Kasper Korczak, rzecznik chełmskiej straży pożarnej.

Wcześniejsze sygnały ostrzegawcze

Dziennikarze dotarli do znajomej zmarłej kobiety, która twierdzi, że już przed Sylwestrem młoda mama skarżyła się na złe samopoczucie.

— Była ciągle osłabiona, senna, traciła orientację. Dzieci też źle się czuły, wymiotowały, kaszlały. Myślała, że to brak witamin albo jakaś choroba. Nikt nie podejrzewał czadu — relacjonowała zrozpaczona kobieta.

Według jej słów w mieszkaniu często panowała duszna atmosfera, a okna były zamykane na noc.

Ustalono, że już kilka lat wcześniej zgłaszano nieprawidłowości związane z piecem gazowym. Poprzednia lokatorka mieszkania twierdzi, że instalacja była przestarzała i wymagała wymiany.

— Gazownicy wyłączyli piec i zakazali jego używania. Właścicielka sprowadziła jednak swojego fachowca i urządzenie ponownie podłączono — mówi była najemczyni.

Prokuratura poinformowała o postawieniu zarzutów współwłaścicielce lokalu. Kobieta miała próbować uzyskać fałszywy dokument potwierdzający przegląd pieca gazowego już po tragedii. Decyzją sądu została tymczasowo aresztowana na miesiąc.

Nikola i Oliwia uczęszczały do Szkoły Podstawowej nr 1 w Chełmie. Społeczność szkolna pogrążyła się w żałobie.

— Czegoś takiego jeszcze u nas nie było. Dzieci płakały, rysowały serca i laurki dla dziewczynek — mówiła wychowawczyni młodszej z sióstr.

Nauczyciele podkreślają, że obie uczennice były spokojne, lubiane i dobrze funkcjonowały w swoich klasach.

Related Posts

Ostatnie pożegnanie aktorki

Ujawniono szczegóły pogrzebu Magdaleny Majtyki. Bliscy przygotowują wyjątkowe pożegnanie Minął już tydzień od momentu, gdy odnaleziono ciało Magdaleny Majtyki po kilku dniach intensywnych poszukiwań w okolicach Biskupic…

Szwagier aktorki ujawnił szczegóły

W sprawie śmierci Magdaleny Majtyki zapadła jedna, bardzo konkretna decyzja: bliscy mają pojawić się przed kamerą tylko raz i tylko w materiale przygotowywanym dla programu „Uwaga!” TVN….

 jak i z produkcji filmowych

Tragiczna śmierć Magdaleny Majtyki  W lesie w Biskupicach Oławskich 6 marca 2026 roku odnaleziono ciało 41-letniej aktorki Magdaleny Majtyki, której zaginięcie zgłoszono dzień wcześniej. Zwłoki znajdowały się…

Szwagier aktorki ujawnił szczegóły

W sprawie śmierci Magdaleпy Majtyki zapadła jedпa, bardzo koпkretпa decyzja: bliscy mają pojawić się przed kamerą tylko raz i tylko w materiale przygotowywaпym dla programυ „Uwaga!” TVN….

„Uwaga!” TVN pokaże materiał o Magdalenie Majtyce. Szwagier aktorki ujawnił szczegóły

Sprawa śmierci Magdaleny Majtyki nie przestaje budzić emocji w całej Polsce. Kulisy tragicznej historii 41-letniej aktorki pokaże programu „Uwaga!” TVN. Szwagier zmarłej artystki, Bartosz Bartos opowiedział o…

Kolejna gwiazda „MasterChefa” walczy z rakiem. „Najtrudniejszy rozdział mojego życia”

Mariusz Komenda zdobył popularność jako uczestnik programu „MasterChef”. Kucharz podzielił się dramatyczną wiadomością. Ujawnił, że na początku roku usłyszał koszmarną diagnozę. Finalista ósmej edycji produkcji kulinarnej TVN…

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *