
W lipcu 2025 roku Adrian, znany z programu „Ślub od pierwszego wejrzenia”, usłyszał niezwykle ciężką diagnozę. U mężczyzny wykryto glejaka IV stopnia – wyjątkowo agresywny nowotwór mózgu. Od tamtej chwili jego codzienność całkowicie się zmieniła. Konieczne było natychmiastowe rozpoczęcie leczenia, które wiąże się z ogromnymi kosztami. W tej sytuacji para zdecydowała się poprosić o wsparcie osoby, które kibicowały im jeszcze w trakcie emisji programu. Anita uruchomiła zbiórkę na leczenie męża, a szeroki odzew w internecie pozwolił zebrać znaczące środki. Teraz nie kryje wdzięczności wobec wszystkich darczyńców i regularnie dzieli się emocjonalnymi wpisami w mediach społecznościowych.
Po diagnozie Adrian wraz z rodziną przeprowadził się do Bydgoszczy, by być bliżej specjalistycznej kliniki onkologicznej. Anita na bieżąco relacjonowała przebieg terapii, informując, że mąż przechodzi chemioterapię oraz radioterapię. Mimo dramatycznych okoliczności starają się zachować namiastkę normalnego życia – dzieci chodzą do przedszkola, a wolne chwile spędzają razem.
Niestety choroba powróciła. W najnowszych relacjach Anita przyznała, że czują się, jakby znów znaleźli się na początku tej trudnej drogi. Jednocześnie podkreśliła, że dzięki wsparciu finansowemu udało się podpisać umowę na dalsze leczenie. Zapowiedziała również pełną transparentność i zapewniła, że wszystkie dokumenty oraz faktury zostaną pokazane publicznie, gdy tylko sprzęt medyczny trafi do ich domu.