
Takie rzeczy w tak ważnym i smutnym dniu nigdy nie powinny się wydarzyć. Kazanie podczas mszy żałobnej na pogrzebie Bożeny Dykiel kilka razy zostało przerwane. Pomimo tego, że prowadzący uroczystość ks. Andrzej Luter apelował na początku o wyłączenie telefonów, głośny dźwięk dzwonka kilka razy zakłócał uroczystość. — Proszę o wyłączenie telefonów — apelował kilkukrotnie duchowny.
Pogrzeb Bożeny Dykiel. Uroczystość kilka razy była przerywana
Msza święta żałobna rozpoczęła się 25 lutego o godz. 12.00 w Kościele Środowisk Twórczych przy pl. Teatralnym 18 w Warszawie. W ostatnim pożegnaniu Bożeny Dykiel uczestniczyli najbliżsi, rodzina, przedstawiciele władz państwowych oraz liczni przedstawiciele środowiska artystycznego. Uroczystość miała wyjątkowy, podniosły charakter, podkreślający znaczenie aktorki dla polskiej kultury.
Niestety, podczas nabożeństwa kilkukrotnie rozległy się dźwięki telefonów komórkowych. Pomimo apelu księdza prowadzącego uroczystość, o wyłączenie urządzeń mobilnych, nie wszyscy żałobnicy zastosowali się do tej prośby.
Jak relacjonuje obecna na miejscu dziennikarka “Faktu”, dzwonki telefonów zakłócały przebieg mszy na tyle często, że ks. Andrzej Luter w pewnym momencie stracił cierpliwość. Duchowny zdecydował się upomnieć żałobników i ponownie zaapelować o wyłączenie telefonów, by oddać należny szacunek zmarłej i zapewnić odpowiednią atmosferę uroczystości.
Przejmujące słowa rodziny na pogrzebie Bożeny Dykiel. “O wiele za wcześnie”
Tłum na pogrzebie Bożeny Dykiel. Obsada “Na Wspólnej”, rodzina, przyjaciele