Ojciec zabił żonę, jego syn zamordował dziadków. “To jakaś klątwa”

Za ogrodzeniem szarego bliźniaka w Raciążu (mazowieckie) wszystko wyglądało zwyczajnie. Niska brama, przyprószony śniegiem chodnik, firanki w oknach. Spokojna ulica, na której ludzie znają się od lat. Starsze małżeństwo, które każdy kojarzył. On przez dekady naprawiał pralki i lodówki. Ona śpiewała w chórze, działała w kole gospodyń, była pierwsza tam, gdzie trzeba było pomóc. Po rodzinnej tragedii sprzed lat, kiedy ich syn zabił żonę, ten dom stał się schronieniem dla wnuka. Miejscem, w którym przemoc miała się skończyć, ale zło znowu dało znać o sobie.

Podwójne zabójstwo w Raciążu

Czekał na nich przed domem. Umyty, przebrany, trzeźwy. Nie próbował uciekać. Wewnątrz domu policjanci zastali widok, którego nie zapomina się do końca życia. Prokuratura postawiła Aleksandrowi G. dwa zarzuty zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Mężczyzna przyznał się do popełnienia zbrodni. Podczas pięciogodzinnego przesłuchania przed prokuratorem w Płońsku był opanowany. Składał obszerne wyjaśnienia. Bez widocznych emocji.

Wstrząsający kontrast

Jeszcze kilka dni wcześniej sąsiedzi widzieli go, jak prowadził babcię pod rękę do kościoła. Niósł jej torby z zakupami. Odsuwał krzesło przy stole. Pomagał przy odśnieżaniu. Był też na grobie matki. – Patrzyłam na niego i myślałam: dobry wnuk, pomaga staruszce – mówi “Super Expressowi” pani Alicja Jędrzejak (69 l.), którą spotkaliśmy w czwartek przed południem. – A teraz słyszę, że pociął dziadka maczetą i wrzucił nogę do pieca? To jest niewyobrażalne. Jakby w człowieku coś się urwało – dodaje poruszona kobieta.

– To nie był żaden awanturnik – mówi nam sąsiad ofiar. – Cichy, zamknięty w sobie, ale grzeczny. Jak się dowiedziałem, co zrobił, to mnie zatkało. Pomagał babci, a potem zrobił coś tak potwornego – kręci z niedowierzaniem głową.

Zło już tu było

Sześć lat temu ojciec Aleksandra, Marek G. (45 l.), zamordował swoją żonę – Beatę Agnieszkę G., pielęgniarkę wracającą z 24-godzinnego dyżuru. Zajechał jej drogę na lokalnej szosie. Wybił szybę w aucie. Uderzał w głowę toporem. Gdy próbowała uciec, oblał ją benzyną i podpalił. Sekcja wykazała, że jeszcze żyła, gdy płonęła. Mężczyzna, po dokonaniu zabójstwa, wrócił do domu, spalił swoje ubrania i poszedł do pracy, gdzie został zatrzymany. Sąd skazał go na 25 lat więzienia za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem i wieloletnie znęcanie się nad żoną.

W tym domu przemoc była wcześniej. Krzyki, kontrola, groźby, strach. Syn dorastał, patrząc na ojca, który niszczył matkę. Najpierw słowami, potem rękami, w końcu ogniem. – Marek był zazdrosny o Agnieszkę, ona w końcu go zostawiła. Śledził ją nawet po tym, jak wyprowadziła się od niego – mówi jedna z mieszkanek.

Klątwa nad rodziną

Po wyroku ojca, wnuk zamieszkał z dziadkami. To oni próbowali odbudować to, co zostało z rodziny. Dali mu pokój, ciepło, normalność. Chcieli zatrzymać zło na swoim pokoleniu. Nie zatrzymali.

Dziś mieszkańcy mówią o krwawej powtarzalności. Najpierw ojciec zabił matkę Aleksandra. Teraz syn zabił rodziców ojca. Ta sama brutalność. To samo okrucieństwo. Jakby przemoc przeszła z ojca na syna i wróciła pod ten sam dach. – To jakaś klątwa nad rodziną – usłyszał reporter “Super Expressu” pod sklepem. – Jedna zbrodnia rodzi drugą. Być może syn ukarał dziadków za swojego ojca – mówi mieszkaniec Raciąża.

Śledczy badają motyw. Pojawiają się informacje o możliwym leczeniu psychiatrycznym 29-latka. Odpowiedzi mają przynieść opinie biegłych, ale dla Raciąża to już druga tragedia tej samej rodziny. Drugi raz krew i ogień.

Dziś za ogrodzeniem zwykłego bliźniaka nie ma już codziennego życia. Jest cisza, zamknięta brama i naklejone policyjne plomby. Ludzie przechodzą wolniej. Patrzą i próbują zrozumieć, jak pomoc przy zakupach mogła zamienić się w maczetę i piec. Bo jeszcze niedawno wszystko wyglądało zwyczajnie. Spokojna ulica, znajome twarze. Starsze małżeństwo i wnuk, który miał zacząć od nowa.

Aleksandrowi G., za zabójstwo dziadków grozi dożywocie. Sąd. Aresztował go na wniosek prokuratury. W areszcie będzie czekał na proces.

Galeria ze zdjęciami: Podwójne zabójstwo w Raciążu. Materiały z miejsca dramatu

Related Posts

„Na dobre i na złe”

Cała Polska wstrząśnięta śmiercią Magdaleny Majtyki. Nowe informacje o tragedii pod Wrocławiem Nagłe zaginięcie aktorki Magdaleny Majtyki wstrząsnęło opinią publiczną w całej Polsce. Artystka, znana widzom z…

by mógł odbyć się pogrzeb

Aktorka została odпalezioпa martwa w kompleksie leśпym пa tereпie miejscowości Biskυpice Oławskie. Było to kilkadziesiąt kilometrów od jej domυ. Wcześпiej jej zagiпięcie zgłosił mąż, a w poszυkiwaпia…

„Na dobre i na złe”

Cała Polska wstrząśnięta śmiercią Magdaleny Majtyki. Nowe informacje o tragedii pod Wrocławiem Nagłe zaginięcie aktorki Magdaleny Majtyki wstrząsnęło opinią publiczną w całej Polsce. Artystka, znana widzom z…

 że mimo trudnych wspomnień

Sylwia Peretti gościła w podcaście Kozaczka, gdzie poruszyła niezwykle trudny temat. Opowiedziała o życiu z traumą po śmierci swojego syna. Niedawno podzieliła się również relacją na Instagramie,…

To nie były plotki

Jolanta i Aleksander Kwaśniewscy świętowali wczoraj 45. rocznicę ślubu. Z tej okazji córka byłej pary prezydenckiej dodała na swojego Instagrama zdjęcie z dnia ślubu rodziców. Ola Kwaśniewska…

wytkпęła im błąd:

Małgorzata Marczυlewska, detektyw zпaпa z 2. edycji programυ „The Traitors. Zdrajcy” w rozmowie z “Faktem” porυszyła trυdпą sprawę śmierci Magdaleпy Majtyki. Obserwυją pracę słυżb, wytkпęła im błąd:…

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *