
- Ja muszę się przyznać, że nie wiem, czy będę oglądała ten odcinek… Jeśli nie jesteście w stanie oglądać, to macie pełne rozgrzeszenie ode mnie. Pomyślałam, że wam się nagram, żeby powiedzieć kilka słów. Przede wszystkim chciałabym bardzo podziękować Wam – fanom “M jak miłość”, fanom mojej postaci – Franki, za wasze zaangażowanie, mnóstwo wiadomości. Wiem, że bardzo przeżywacie ten finał smutny. Ale myślę sobie, że to dobrze. Podziwiam to, jak bardzo jesteście zaangażowani. Bo to świadczy o waszej empatii.. Dziękuję wam za to…
Po to się robi filmy i seriale, żeby poruszać. Informacje o moim odejściu z serialu pojawiły się już jakiś czas temu… Chciałam wam dać radość z oglądania pewnych rzeczy na bieżąco. Wybaczcie, że się nie odzywałam i nie komentowałam tego.
Nie obwiniajcie produkcji. Nie strzelajcie w produkcję. To jest moja wina! Ja pożegnałam się z serialem. Nie wywalono mnie. Na mnie już czas. Pora iść dalej… Czas na zmiany. Chciałam podziękować ekipie, osobom, które tworzą ten serial. Ten serial tworzy bardzo dużo osób, których nie widzicie. Bardzo jest to dla mnie trudno pożegnać się z Franką, bo dałam jej dużo serca. Postać jest mi bliska. Będę za nią tęsknić. Będę tęsknić za relacjami i ludźmi.
Dziękuję produkcji, że postanowiła postawić na mnie. I co? Gdybym mogła to gadałabym długo… Dziękuję wam bardzo i doceniam to… Do zobaczenia gdzieś tam. Mam nadzieję, że jako Franka dałam wam trochę radości, kolorów i szaleństwa. Nie smućcie się!” – powiedziała Kachlik do fanów “M jak miłość”.