
Do dramatu doszło w środowy wieczór, 21 stycznia. — Zawiadomienie otrzymaliśmy około godziny 21.38. Zgłoszenia dokonała córka kobiety, informując o zaginięciu swojej matki. Seniorka wyszła z domu i przez długi czas nie wracała, co wzbudziło niepokój rodziny. Policja zwróciła się do nas z prośbą o wsparcie w poszukiwaniach — przekazał w rozmowie z „Faktem” bryg. Radosław Osiecki, zastępca komendanta Straży Pożarnej w Ciechanowie.
Zaginięcie zgłosiła córka. Późnowieczorna akcja służb
Na miejsce natychmiast skierowano służby ratunkowe. W działaniach brał udział również syn zaginionej, który mieszkał razem z matką.
Po przyjęciu zgłoszenia rozpoczęto poszukiwania. — W pierwszej kolejności sprawdziliśmy najbliższe otoczenie domu oraz samą posesję — relacjonuje bryg. Osiecki. — Niestety już na początku akcji odnaleziono ciało poszukiwanej kobiety. Zwłoki znajdowały się w zaspie śnieżnej niedaleko budynku mieszkalnego, bardzo blisko domu.
Wstrząsające okoliczności śmierci. Sprawa badana pod kątem zabójstwa
Z ustaleń wynika, że 67-letnia kobieta doznała poważnych obrażeń głowy, w tym pęknięcia czaszki. Jej ciało znaleziono w zaspie śnieżnej, miało być przykryte taczką. Od domu do miejsca odnalezienia zwłok prowadziły ślady krwi.

Na miejscu pracowali policjanci pod nadzorem prokuratora. Funkcjonariusze na razie nie ujawniają szczegółów. — Na miejscu wykonywano czynności procesowe. W związku ze zdarzeniem zatrzymano 45-letniego mężczyznę, mieszkańca powiatu ciechanowskiego — poinformowała „Fakt” nadkom. Bożena Kuklak z Komendy Powiatowej Policji w Ciechanowie.
Nieoficjalnie: syn w kręgu podejrzeń
W Sarnowej Górze krążą liczne spekulacje. Jak nieoficjalnie ustalono, zatrzymanym mężczyzną ma być syn zmarłej. Zaplanowana na dziś sekcja zwłok ma pomóc w ustaleniu dokładnej przyczyny śmierci. Śledczy prowadzą postępowanie pod kątem zabójstwa.