
“Mam dosyć tej debilnej narracji” – tymi słowami Włodzimierz Czarzasty wyjaśnił cel swojej wizyty w Niemczech. Marszałek Sejmu chce nie tylko ocieplić relacje z Berlinem, ale przede wszystkim walczyć o zadośćuczynienie od Niemiec dla żyjących ofiar nazizmu. “Moim zdaniem ta sprawa jest realna” – zadeklarował polityk w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim na kanale Rymanowski Live.
“Mam dosyć debilnej narracji”. Czarzasty wyjaśnia cel wizyty w Niemczech
Włodzimierz Czarzasty, obejmując funkcję marszałka Sejmu, jako cel swojej pierwszej podróży zagranicznej wybrał Berlin. Decyzja ta od samego początku miała wymiar symboliczny i stanowiła wyraźny sygnał zmiany w polskiej polityce zagranicznej po latach chłodnych relacji z zachodnim sąsiadem. Podczas swojej pierwszej zagranicznej wizyty Włodzimierz Czarzasty w Niemczech spotkał się m.in. z prezydentem Frankiem-Walterem Steinmeierem, sygnalizując chęć odbudowy wzajemnych relacji.
W rozmowie z Bogdanem Rymanowskim na kanale Rymanowski Live lider Lewicy wprost wyjaśnił motywy swojego wyboru. – Pierwsza podróż do Niemiec dlatego, że mam dosyć tej debilnej narracji, że wszyscy Niemcy są źli, wszystko trzeba skasować i nie będziemy rozmawiali z naszym sąsiadem – stwierdził stanowczo Czarzasty.
Marszałek Sejmu podkreślił również strategiczne znaczenie dobrych stosunków z zachodnim sąsiadem w kontekście zagrożeń geopolitycznych. Zaznaczył, że jego zdaniem “jak przyjdzie uderzenie ze wschodu, to PiS, Grzegorz Braun, Sławomir Mentzen muszą zrozumieć, że Niemcy będą bronili siebie i Europy”. Wizyta miała więc na celu nie tylko gest pojednania, ale również wzmocnienie sojuszy w obliczu niestabilnej sytuacji międzynarodowej.
Jakie są szanse na zadośćuczynienie dla ofiar nazizmu?
Kluczowym i najbardziej konkretnym celem wizyty marszałka Sejmu okazała się jednak kwestia świadczeń dla ostatnich żyjących ofiar III Rzeszy. Włodzimierz Czarzasty zadeklarował, że rozmowy na ten temat nabierają realnych kształtów. Marszałek Sejmu podkreślił, że jego zdaniem uzyskanie zadośćuczynienia od Niemiec dla poszkodowanych Polaków jest w zasięgu ręki, a jego wizyta ma te szanse zwiększyć.
Polityk mówił o konkretnej, wciąż żyjącej grupie poszkodowanych. — Mamy 55-60 tys. ludzi, którzy byli robotnikami przymusowymi w Niemczech, oni żyją. Tym ludziom trzeba dać w natychmiastowym trybie zadośćuczynienie finansowe — przekazał Czarzasty. Jego deklaracja była jednoznaczna i pełna nadziei. — W tej sprawie rząd i moja skromna osoba rozmawiamy. Moim zdaniem ta sprawa jest realna. Moja wizyta daje szanse na to, że jest to realne. Wiem, że będą następne rozmowy — dodał, sugerując, że dialog dyplomatyczny w tej materii jest już zaawansowany.