
Aukcje Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy od lat przyciągają uwagę nietypowymi ofertami, jednak propozycja przekazana przez Donalda Tuska w tym roku wyraźnie wyróżnia się na tle pozostałych. Zainteresowanie licytacją rośnie z godziny na godzinę, a kwota na liczniku osiąga poziomy, które robią ogromne wrażenie nawet na stałych obserwatorach finałów WOŚP.
W ramach 34. Finału Orkiestry organizatorzy poprosili przedstawicieli polityki, kultury, sportu i mediów o przekazanie przedmiotów lub przeżyć o osobistym charakterze. Premier odpowiedział na ten apel w wyjątkowy sposób, oferując zarówno symboliczny przedmiot, jak i unikalną możliwość spotkania.
Na aukcję trafiły złote korki należące do Donalda Tuska oraz zaproszenie na osobiste spotkanie w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Zwycięzca licytacji będzie miał okazję odwiedzić Salę Zegarową w KPRM — jedno z najbardziej reprezentacyjnych miejsc polskiej administracji rządowej, w którym w przeszłości podejmowani byli najważniejsi światowi przywódcy.
Takie połączenie symboliki, prestiżu i bezpośredniego kontaktu z premierem okazało się strzałem w dziesiątkę. Aukcja niemal natychmiast znalazła się w centrum zainteresowania darczyńców, a liczba ofert stale rośnie.
Tegoroczny finał WOŚP odbywa się pod hasłem „Zdrowe brzuszki naszych dzieci”, a zebrane środki zostaną przeznaczone na rozwój diagnostyki i leczenia chorób układu pokarmowego u najmłodszych pacjentów. To pierwszy raz, gdy Orkiestra koncentruje się właśnie na gastroenterologii dziecięcej.
Według stanu na 27 stycznia, wczesne popołudnie, kwota licytacji przekroczyła już 120 tysięcy złotych. Wszystko wskazuje na to, że do zakończenia aukcji suma może wzrosnąć jeszcze bardziej, potwierdzając, że oferta Donalda Tuska jest jednym z największych hitów 34. Finału WOŚP.