
Poranna msza w świątyni w Radlinie-Głożynach niemal zakończyła się dramatem. Podczas nabożeństwa 73-letnia kobieta nagle źle się poczuła — słabła w oczach, siniała i z trudem łapała oddech, trzymając się za klatkę piersiową.
Do zdarzenia doszło w niedzielę 11 stycznia, choć dopiero teraz policja ujawniła szczegóły niecodziennej interwencji. Jedna z wiernych nagle straciła siły, co nie umknęło uwadze komendanta miejskiego policji w Żorach, podinsp. Marka Ryszki, który uczestniczył w mszy prywatnie, razem z rodziną.
Funkcjonariusz zauważył kobietę siedzącą w ławce, wyraźnie osłabioną i opierającą głowę o oparcie. Gdy do niej podszedł, dostrzegł, że seniorka skarży się na silny ból w klatce piersiowej, ma problemy z poruszaniem się i wykazuje objawy charakterystyczne dla choroby wieńcowej.
Komendant pomógł jej wstać, a następnie wyniósł ją przed kościół, gdzie zapewnił bezpieczne miejsce i wezwał pogotowie. Zespół ratownictwa medycznego pojawił się po kilku minutach i przejął dalszą pomoc.
Jak się okazało, kobieta przeszła zawał serca. Dzięki szybkiej reakcji jej życie zostało uratowane, a 73-latka trafiła do szpitala, gdzie przeszła zabieg kardiologiczny.