
Samoloty Ryanaira do Alicante i Enter Air na Gran Canarię miały wystartować z Wrocławia tuż po godz. 7 rano. Zamiast tego godzinami stały na płycie. Pasażerowie byli zamknięci w środku. Jak relacjonują: bez dostępu do terminala, bez pełnej opieki, a nawet bez podstawowych posiłków.
— Siedzimy tu od rana. Kapitan raz mówi jedno, raz drugie. Nikt nie wie, co się dzieje, dzieci są zmęczone, ludzie zdenerwowani. Moja bateria w telefonie się kończy — opisała w liście do “Gazety Wrocławskiej” jedna z pasażerek lotu do Alicante.
Obsługa zaproponowała dzieciom… zdjęcie w kabinie pilotów
Sytuacja nie wyglądała lepiej w samolocie lecącym na Gran Canarię. Tam również pasażerowie spędzili ponad pięć godzin zamknięci w maszynie. Według relacji rodziny jednego z pasażerów dzieciom zaproponowano… możliwość zrobienia zdjęcia w kokpicie. Pojawiły się też informacje o braku płynu do odladzania, które miała przekazać sama załoga.
— Po remoncie lotniska nikt się nie spodziewał, że zima ich zaskoczy. Brak odpowiedniego zaopatrzenia i chaos informacyjny — skarżyła się mama jednego z pasażerów w rozmowie z Radiem Wrocław.
Zobacz też: City break czy dłuższy urlop zimą? Ryanair podpowiada, gdzie polecieć najtaniej
Lotnisko się tłumaczy. Odladzanie trwało zbyt długo
Według rzecznika Portu Lotniczego Wrocław, opóźnienie wynikało z “nienaturalnie długiego procesu odladzania”, za który odpowiada zewnętrzna firma Wro-lot. — Wyjaśniamy, dlaczego trwało to aż tak długo — powiedział Bartosz Wiśniewski z lotniska.
Dlaczego jednak pasażerowie nie zostali wypuszczeni z samolotów z powrotem do terminala? — Taką decyzję podejmuje kapitan maszyny oraz linia lotnicza. Lotnisko nie ingeruje w ten proces — podkreśla rzecznik.
Zobacz też: Sandra Kubicka uwięziona na Schiphol. Znalazła się w samym środku zamieszania
Lecieć chcieli na urlop. Dostali pięć godzin beznadziei w blaszanej puszce
Mimo ostatecznego startu około 12:30, dla wielu podróżnych dzień rozpoczął się nie od wakacyjnej ekscytacji, lecz od frustracji i zmęczenia. — Pięć godzin w środku samolotu to nie jest standard, to absurd — mówi jeden z pasażerów.
W związku z opóźnieniami obu lotów, Ryanair do Alicante oraz Enter Air na Gran Canarię, redakcja Faktu zwróciła się z pytaniami do obu przewoźników. Gdy tylko otrzymamy odpowiedzi, zaktualizujemy artykuł i opublikujemy stanowiska linii lotniczych.
Samolot stał, oni czekali. Lot z Wrocławia zmienił się w zimową pułapkę.
/3
Lot widoczny na Flightradar24. Maszyna przez kilka godzin nie ruszała się z miejsca.
Ryanair stał bez ruchu na płycie lotniska.