
To był dzień pełen bólu, łez i wzruszeń, które trudno opisać słowami. Pogrzeb Magdaleny Majtyki poruszył wszystkich, którzy znali i kochali utalentowaną aktorkę. Ostatnie pożegnanie odbyło się 17 marca na Cmentarzu Komunalnym Grabiszyn we Wrocławiu i już od pierwszych chwil było jasne, że będzie inne niż wszystkie. Rodzina zdecydowała się na świecką ceremonię. Choć w sieci pojawiały się doniesienia o mszy żałobnej, bliscy nie zorganizowali pożegnania katolickiego. Zamiast religijnego charakteru postawiono na osobisty i artystyczny wymiar pożegnania, dokładnie taki, jaki pasował do życia i pasji Majtyki.
Na miejscu pojawiły się tłumy. Rodzina, przyjaciele, ludzie ze świata teatru i wierni fani – wszyscy przyszli oddać hołd zmarłej. Atmosfera była niezwykle przejmująca.
Zobacz także: Na pogrzebie ujawniono nieznane fakty z życia Magdaleny Majtyki. Te słowa wyciskają łzy
Piękne, bardzo osobiste pożegnanie Majtyki
Wyjątkowym momentem ceremonii był występ aktorów związanych z Teatrem Capitol, z którym Magdalena Majtyka współpracowała. Artyści wykonali utwór z musicalu “Hair” i wzruszyli tym żałobników. Ostatnie pożegnanie miało godny, ale jednocześnie bardzo osobisty charakter. Nie było tu miejsca na medialny zgiełk, dominowały cisza i refleksja.
Tak wyglądał pogrzeb Edwarda Linde-Lubaszenki
Zobacz także: Magdalena Majtyka żegnana przez bliskich. Wzruszające napisy na wieńcach mówią wiele
Ostatnie słowa męża
Jednym z momentów, które łamały serce, było odczytanie listu napisanego do żony przez Piotra Bartosa, którego nie mogło zabraknąć na uroczystości żałobnej Magdaleny. Wcześniej w sieci partner zmarłej aktorki pisał:
Kochanie, nigdy o tobie nie zapomnę, zawsze będę kochał.
A o żonie mówił: Madziula. List od Piotra na pogrzebie przeczytał jego brat:
Cześć kochanie, piszę do ciebie ten list wczesnym rankiem, bo wtedy jest mi łatwiej, wtedy czuję twoją obecność bardziej – jakbyś tylko na chwilę wyszła i zaraz miała wrócić. Madziu, byłaś wspaniałą mamą dla naszej córki, dałaś jej cały swój świat. Byłaś moją wspaniałą partnerką, a później żoną. Dzięki tobie stałem się tym, kim jestem teraz. Dałaś mi światło, które świeci dla mnie każdego dnia – naszą córeczkę. Ty i ona – dwie miłości mojego życia. Myślałaś o wszystkich, zawsze oddawałaś całe swoje serce. A teraz wyszłaś i wiem, że już nie wrócisz. Tęsknię. Ja i Kalina postaramy się zmieniać świat wokół nas na lepszy, uśmiechać się do ludzi tak, jak tylko ty potrafiłaś. Kocham cię.
Zobacz także: Wyjątkowy gest żałobników. Tak uczczono pamięć Magdaleny Majtyki
Zobacz więcej zdjęć. Magdalena Majtyka – ostatnie pożegnanie i pogrzeb. Pojawiła się wyjątkowa urna
