
Doda coraz aktywniej angażuje się w działania na rzecz poprawy losu zwierząt przebywających w polskich schroniskach. Niedawno pojawiła się w Sejmie, gdzie uczestniczyła w specjalnym posiedzeniu poświęconym tej problematyce. Jej bezkompromisowe podejście i zdecydowana postawa szybko zwróciły uwagę opinii publicznej.
Artystka od kilku tygodni prowadzi intensywną kampanię mającą na celu nagłośnienie trudnej sytuacji w schroniskach, szczególnie dotkliwej w okresie zimowym. Zanim trafiła do Sejmu, osobiście odwiedzała placówki, gdzie – jak relacjonowała – natknęła się na liczne zaniedbania i dramatyczne warunki, w jakich przebywają zwierzęta.
Jednym z przykładów swoich działań Doda uczyniła wizytę w schronisku w Bytomiu, pokazując, że realne zaangażowanie może przynieść konkretne efekty. Z czasem inicjatywa nabrała ogólnopolskiego charakteru, przyciągając zainteresowanie mediów oraz przedstawicieli świata polityki.
Podczas pobytu w Sejmie piosenkarka w rozmowie z portalem Kozaczek nie kryła rozczarowania postawą części polskich gwiazd. Jej zdaniem wiele znanych osób nie wykorzystało swoich zasięgów ani autorytetu, by zachęcić fanów do pomocy zwierzętom.
Jak podkreśliła, wystarczyło poświęcić kilka dni i nagłośnić problem, by realnie wpłynąć na sytuację w schroniskach. Według niej zaangażowała się jedynie niewielka grupa celebrytów, co uważa za poważne zaniedbanie wobec odpowiedzialności, jaka wiąże się z byciem osobą publiczną.
W rozmowie nie zabrakło również odniesień do polityków. Doda zaznaczyła, że nie interesują jej polityczne przepychanki, a jedynie konkretne działania i rozwiązania, które mogą poprawić los zwierząt. Podkreśliła, że skupia się wyłącznie na meritum sprawy, ignorując spory i konflikty partyjne.
Artystka zapowiada, że nie zamierza poprzestać na dotychczasowych inicjatywach. Wspólnie z fundacjami planuje ujawnienie listy tzw. „patoschronisk”, by zwiększyć świadomość społeczną i pokazać rzeczywistą skalę problemu w Polsce.