
Wokalistka nie ukrywała wzburzenia i krytycznie komentowała zachowanie niektórych uczestników obrad, które – jej zdaniem – było całkowicie nieodpowiednie wobec powagi omawianych spraw.
Już na początku spotkania Doda jasno zaznaczyła, że nie zamierza używać politycznych frazesów. Na nagraniach, które pojawiły się w internecie, widać, jak artystka walczyła z emocjami. W tle słychać było śmiech niektórych posłów. – Byłam w szoku. Patrząc na stół za mną, widziałam głupie uśmiechy, szydercze miny i śmiech w momencie, gdy mówiliśmy o śmierci zwierząt czy cierpieniu dzieci. Rozumiem, że pieniądze są ważne, ale trochę szacunku dla tego stołu, który walczy o innych – mówiła Doda. – Nie śmiejcie się, gdy mówimy o śmierci zwierząt i ludzi – podkreśliła, dodając, że takie zachowanie uważa za skandaliczne.
W trakcie przemówienia wokalistka przyznała, że nie potrafi zachować dyplomatycznego dystansu wobec zaniedbań i patologii systemowych. – Jako artystka, która kocha psy i życie, mówię prosto z serca. Tego języka ludzie rozumieją – przekonywała. Kulminacyjnym momentem było wzruszające podsumowanie, które wyraźnie poruszyło zgromadzonych. – Po tym, co zobaczyłam przez ostatnie dwa tygodnie, wstydzę się, że jestem człowiekiem. Wstydzę się przynależności do ludzkiej rasy. Wstydzę się… i chcę płakać – wyznała, odnosząc się do swoich działań na rzecz zwierząt.
Mogę też przygotować wersję skróconą i bardziej „newsową” na portal internetowy, w ok. 150 słów, zachowując emocje i kluczowe cytaty Dody. Czy chcesz, abym to zrobił?