
Widok policjantów w charakterystycznych białych kombinezonach oraz granatowy namiot rozstawiony w środę (14 stycznia) przy ul. Polnej w Sopocie zwróciły uwagę okolicznych mieszkańców. W przestrzeni medialnej pojawiły się sugestie, że czynności śledczych mogą mieć związek z zaginięciem Iwony Wieczorek. Jaka jest prawda? — Chodzi o niewyjaśnione zabójstwo sprzed kilkunastu lat — przekazał “Faktowi” prok. Przemysław Nowak, rzecznik Prokuratury Krajowej.
O czynnościach służb prowadzonych 14 stycznia przy ul. Polnej w Sopocie jako pierwszy poinformował portal Trójmiasto.pl, który otrzymał sygnały od mieszkańców. Na przesłanych od czytelnika zdjęciach widać policjantów w charakterystycznych białych kombinezonach oraz granatowy namiot rozstawiony między dwoma budynkami.
Tajemnicze czynności policji w Sopocie. Chodzi o Iwonę Wieczorek?
Pojawiły się sugestie, że działania kryminalnych mogły mieć związek ze sprawą zaginionej w 2010 r. Iwony Wieczorek. Czy faktycznie? Z tym pytaniem zwróciliśmy się do Prokuratury Krajowej.
Funkcjonariusze policji, na polecenie prokuratora z małopolskiego wydziału Przestępczości Zorganizowanej wykonują w Sopocie czynności dowodowe w śledztwie dotyczącym niewyjaśnionego zabójstwa sprzed kilkunastu lat. Czynności te są realizowane w trybie art. 327 § 3 k.p.k. i mają na celu sprawdzenie, czy zachodzą przesłanki do podjęcia na nowo umorzonego postępowania
— przekazał “Faktowi” prok. Przemysław Nowak, rzecznik Prokuratury Krajowej.
dał, że na obecnym etapie śledczy nie informują, w jakim śledztwie realizowane są te czynności.
— Nie informujemy również, jakie czynności wykonano ani jakie ustalenia poczyniono — podkreślił prok. Przemysław Nowak.
19-letnia Iwona Wieczorek, zaginęła w nocy z 16 na 17 lipca 2010 r. w Gdańsku. Po kłótni ze znajomymi opuściła sopocką dyskotekę i pieszo wracała do domu w Gdańsku Jelitkowie. Kamery miejskiego monitoringu zarejestrowały ją najpierw przy ul. Grunwaldzkiej w Sopocie o godzinie 3.07, następnie przy wejściu na plażę numer 63 w okolicy Chilly Willy, gdzie widać ją o 4.12. Od domu dziewczynę dzielił kawałek promenady i pas Parku Reagana. Nigdy tam jednak nie dotarła.
Zaginięcie Iwony Wieczorek to dramat rodziny i kompromitacja polskich organów ścigania. Pytanie o to, co się stało na odcinku kilkuset metrów, który dzielił ją od klatki, od blisko 16 lat pozostaje bez odpowiedzi. Przy tej sprawie pracowały tuzy kryminalistyki, jasnowidze, dziennikarze i samozwańczy detektywi.
Umorzone śledztwo i Archiwum X
Śledztwo w sprawie zaginięcia 19-latki prowadziła Komenda Wojewódzka Policji i Prokuratura Okręgowa w Gdańsku. W styczniu 2012 r. prokuratura formalnie je umorzyła. Jednak we wrześniu 2018 r. akta sprawy przejęła Prokuratura Krajowa w Warszawie, a w 2019 r. trafiły do Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie, czyli słynnego Archiwum X.
