
Andrzej (+55 l.) był schorowany. Mimo to opiekował się i dbał o swoją matkę. Ta nie zna tych ludzi, którzy teraz są oskarżeni przez toruńską prokuraturę. Jeden z nich – Dariusz M (51 l.) miał zabić jej syna. Drugi – Krzysztof W. (46 l.) miał zacierać ślady. Pierwszemu grozi dożywocie, drugiemu do pięciu lat pozbawienia wolności. Nasi dziennikarze rozmawiali z mamą ofiary na korytarzu Sądu Okręgowego w Toruniu.
Zabili Andrzeja i upozorowali wypadek? Dramat pod Toruniem
– Ja nie znam tych mężczyzn, którzy mieli go zabić. Andrzej to dobry syn i człowiek był. Opiekował się mną. Ja mam już 88 lat – mówi nam mama zamordowanego Andrzeja. – Ja chcę poznać prawdę – dodaje w rozmowie z “Super Expressem”. Starowinka słabo słyszy. Ma założony aparat. – Brat sam był schorowany, a o mamę dbał. Ja chcę sprawiedliwego wyroku – mówi nam jego siostra. Nasz reporter rozmawiał z kobietami w Sądzie Okręgowym w Toruniu.
Wszystko zaczęło się 1 marca 2025 roku. Tamtego feralnego dnia, na brukowanej drodze Turzno – Grębocin kierowcy dokonali strasznego odkrycia. Na początku wszystko wskazywało, że to może być ofiara wypadku. Jednak po oględzinach śledczy doszli do wniosku, że mają do czynienia z zabójstwem, a zwłoki zostały podrzucone celem upozorowania wypadku. Biegli uznali, że powodem śmierci były liczne ciosy zadane prawdopodobne kijem bejsbolowym w głowę i klatkę piersiową.
Dariusz zabił, Krzysztof pomagał ukryć?
Policjanci szybko wytypowali podejrzanych i zatrzymali dwóch mężczyzn – Dariusza M. i Krzysztofa W. Prokurator pierwszego z mężczyzn oskarżył o zabójstwo, a Krzysztofa W. o nieudzielenie pomocy i pomoc w zacieraniu śladów. Dariusz M., został doprowadzony na salę rozpraw, ale proces nie rozpoczął się zgodnie z planem. Do sądu nie dotarł bowiem Krzysztof W., który za to co zrobił, odpowiada z wolnej stopy. Do sprawy będziemy wracać w “Super Expressie”.
Jeżeli byliście świadkami wypadku bądź niepokojącego zdarzenia w regionie – pożaru, stłuczki itd., dajcie nam znać! Ostrzeżemy innych i ułatwimy komunikację. Zapraszamy również w razie jakichkolwiek problemów/pytań. Czekamy na naszym profilu na Facebooku oraz na mailu – [email protected].