
Odcinki rodzinne „Tańca z Gwiazdami” od lat należą do najbardziej wyczekiwanych momentów każdej edycji programu. W najnowszym epizodzie, wyemitowanym w niedzielę 23 marca, na parkiecie pojawiła się Magdalena Boczarska, która zaprosiła do wspólnego tańca swojego partnera — Mateusza Banasiuka.
Choć uczestnicy długo trzymali w tajemnicy, z kim wystąpią w tym wyjątkowym odcinku, aktorka w końcu zdradziła, że to właśnie jej ukochany pojawi się u jej boku oraz u boku tancerza Jacka Jeschke. Warto dodać, że Banasiuk nie jest nowicjuszem w tym formacie — w 2014 roku dotarł do ćwierćfinału programu, tańcząc z Hanną Żudziewicz.
Aktor nie krył emocji, wspominając początki relacji z Boczarską i to, jak bardzo zmieniło się jej życie, odkąd została mamą.
Na parkiecie trio zaprezentowało niezwykle intensywne tango argentyńskie. Już sama czerwona kreacja aktorki przyciągała uwagę, a choreografia — pełna pasji, bliskości i efektownych podnoszeń — tylko podkręciła atmosferę. Występ był dynamiczny, a jednocześnie bardzo emocjonalny.
„To był nasz pierwszy wspólny taniec” — przyznała po występie Boczarska.
Banasiuk z kolei zażartował, że przez ostatnie lata częściej przyjmował „postawę obronną” w rolach aktorskich niż taneczną.
Reakcje jurorów i widzów
Jurorzy nie szczędzili pochwał. Rafał Maserak podkreślił, że występ miał w sobie coś teatralnego, pełnego napięcia i emocji. Iwona Pavlović zwróciła uwagę na autentyczność relacji pary, zaznaczając, że udany związek przekłada się także na ich wspólny taniec.
Ostatecznie Magdalena Boczarska, Mateusz Banasiuk i Jacek Jeschke otrzymali komplet punktów — 40.
Po emisji odcinka internet szybko zareagował. Widzowie byli zachwyceni chemią między partnerami, ich spojrzeniami i subtelnymi gestami.
„To był jeden z najpiękniejszych występów w historii programu” — pisali internauci.
„Ogrom emocji, romantyzm i dramaturgia na najwyższym poziomie” — dodawali inni.
Czy Magdalena Boczarska ma szansę sięgnąć po zwycięstwo w tej edycji? Konkurencja jest silna, a poziom bardzo wysoki — wystarczy wspomnieć choćby poruszający występ Pauliny Gałązki w tym samym odcinku.