
Wieczór w Termach Chochołowskich miał być spokojnym zakończeniem dnia. Tak przynajmniej zakładał nasz reporter. Rzeczywistość szybko jednak zweryfikowała te oczekiwania. Gdy zapada zmrok, a baseny zewnętrzne wypełniają się gośćmi, atmosfera zaczyna przypominać bardziej plenerową imprezę niż strefę relaksu. Największe emocje skupiają się wokół wodnego baru — miejsca, które po godzinach wieczornych staje się centrum życia towarzyskiego.
– Dla mnie zauważalnym problemem przy pobycie wieczorem były tłumy bawiących się ludzi. Przy wodnym barze w imprezowym basenie zewnętrznym młodzież pozwalała sobie na ostrą biesiadę. Niektóre osoby były po prostu tak pijane, że obawialiśmy się w tym miejscu o higienę wody – podkreślił reporter “Faktu”.
Najlepsze termy w Polsce według rankingu Fakt. Dwa miejsca rozczarowują
Baseny termalne w Uniejowie bez DJ-a, ale z alkoholem na pierwszym planie
W Termach Uniejów nie było głośnej muzyki ani zorganizowanej imprezy. Byłam tam w środku tygodnia, bez specjalnych eventów. A jednak wieczór okazał się zaskakująco “żywy”. Zmiana atmosfery była subtelniejsza, ale wyraźna — szczególnie po wejściu do basenowej kantyny, która po zmroku zaczyna pełnić zupełnie inną funkcję niż w ciągu dnia.
Na basenie termalnym w Uniejowie nie doświadczyłam wprawdzie żadnej imprezy i byłam tam w środku tygodnia, ale wieczorem zrobiło się – cóż, całkiem wesoło. Uderzyło mnie to, że po wejściu do basenowej kantyny trzeba było się długo porozglądać, żeby znaleźć coś na ząb. Na pierwszym planie były bowiem alkohole i menu drinków, które stało tuż przed kasą. Panowie przy stolikach powoli zaczynali sączyć napoje. A dwóch rozbawionych gości płci męskiej przypadkiem weszło pod prysznice w damskiej strefie…
Nie było hałasu ani burd, ale był wyraźny sygnał, że po zmroku priorytety się zmieniają — i nie każdy czuje się w tej atmosferze komfortowo. Ja miałam pewne obiekcje, szczególnie że ok. godz. 19.00 w basenach nadal pluskały się małe dzieci.
Gorący Potok w Szaflarach. Tu nocne życie jest skrupulatnie zaplanowane
W Gorącym Potoku w Szaflarach wesołe nocne biesiady nie są dziełem przypadku — tu wszystko jest zaplanowane. Nasz reporter pierwszy raz trafił na nie zupełnie nieświadomie, gdy spokojny wieczór w basenie głównym nagle został przerwany przez techniczne przygotowania nad wodą… Przygotowania do prawdziwej imprezy.
– Pojechaliśmy ze znajomymi do Gorącego Potoku w Szaflarach. Zostaliśmy tam do ok. godz. 18–19 i kiedy byliśmy w głównym basenie, nagle zauważyliśmy spore zamieszanie. Nad wodą zaczęto rozstawiać DJ-kę. Szybko okazało się, że właśnie w tym miejscu regularnie, w piątki, organizowane są imprezy – relacjonuje nasz reporter.
Kolejna wizyta była już zaplanowana konkretnie pod to wydarzenie. Tym razem bez zaskoczeń — za to z pełnym obrazem tego, jak wygląda nocna zabawa w gorącej wodzie.
– Okazało się, że wieczory cieszą się dużą popularnością. Główny basen, przy którym odbywała się zabawa, był dość zaludniony. Nie panował tłok, ale ludzi było naprawdę sporo – dodaje.
DJ w czapce i rękawiczkach, klubowe hity przeplatane disco polo, bar w basenie i goście popijający drinki, siedząc na podwodnych krzesełkach — wszystko to tworzyło obraz nietypowy, momentami zabawny.
– Cała impreza odbywała się na świeżym powietrzu, w głównym basenie. Sauny i groty były zamknięte dla imprezowiczów. Przez cały czas można było zauważyć spacerujących wzdłuż brzegu ochroniarzy i ratowników, co w sumie dawało poczucie bezpieczeństwa – kwituje nasz reporter.
W tych basenach termalnych regularnie organizowane są imprezy z muzyką
Imprezowa oferta basenów termalnych nie jest w Polsce wyjątkiem, lecz coraz częściej świadomą strategią. W Termach Chochołowskich od lat organizowane są cykliczne wieczorne wydarzenia z DJ-ami, podczas których zewnętrzne baseny zamieniają się w plenerową strefę zabawy – obecnie noszą nazwę Cho Cho party. Podobnie w Termach Bukovina, gdzie “Noce Basenów” łączą kąpiele w wodzie termalnej z muzyką, światłami i klubową oprawą, przyciągając setki uczestników.
Termy Bania w Białce Tatrzańskiej również stawiają na wieczorne pool party, szczególnie w sezonie zimowym i turystycznym, gdy relaks w gorącej wodzie ma iść w parze z rozrywką. Z kolei Gorący Potok w Szaflarach oferuje regularne, zaplanowane imprezy z DJ-em w piątkowe wieczory, odbywające się bezpośrednio w głównym basenie zewnętrznym. W każdym z tych miejsc nocna zabawa nie jest dodatkiem ani spontanicznym zjawiskiem — to element oferty, który przyciąga określony typ gości i coraz wyraźniej zmienia charakter term po zmroku.
Termy w Mszczonowie kuszą spokojem. Czystość pozostawia niedosyt
Relaks czy rozczarowanie? Turystka szczerze o Termach Warmińskich