
Ta sprawa wstrząsnęła całym województwem kujawsko-pomorskim. Ewelina Z., matka dwóch dziewczynek, miała zostać bestialsko pobita przez swojego partnera, Krystiana W. Jej zwęglone ciało odnaleziono w garażu po pożarze. Mężczyzna nie przyznaje się do winy, jednak śledczy nie dają wiary jego wersji wydarzeń.
Do tragedii doszło 3 lutego 2023 roku we Włocławku. W płonącym garażu, znajdującym się przy domu kobiety, strażacy odkryli ciało Eweliny Z. Wszystko wskazuje na to, że padła ofiarą przemocy domowej. Na miejscu ujawniono liczne ślady krwi, a obrażenia wskazywały na brutalne pobicie.
Partner kobiety, Krystian W., został zatrzymany jeszcze tego samego dnia. Prokuratura postawiła mu zarzut zabójstwa oraz próby zatarcia śladów poprzez podpalenie ciała. Grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności.
Znajomi Eweliny zeznali, że przez długi czas ukrywała to, co działo się w jej domu. Tłumaczyła widoczne obrażenia nieszczęśliwymi wypadkami.
— Ewelina często miała siniaki na całym ciele. Byłam przekonana, że partner ją bije. Ona jednak zapewniała, że przewróciła się albo gdzieś uderzyła — relacjonowała jedna z jej koleżanek.
Śledczy ustalili, że Krystian W. miał bić i kopać kobietę przez dłuższy czas, aż doprowadził do jej śmierci. Następnie, według ustaleń prokuratury, podpalił ciało, aby zniszczyć dowody zbrodni. Mężczyzna odmówił składania wyjaśnień i konsekwentnie nie przyznaje się do winy.
Krótko po tragedii Sąd Rejonowy we Włocławku zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące. Sprawa nadal jest w toku, a śledczy zapowiadają dalsze czynności procesowe.