![81. rocznica wyzwolenia więźniów Auschwitz–Birkenau [PL/EN] \ Aktualności \ Wizyty krajowe \ Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej](https://i.ytimg.com/vi/Luy4ZvMttZ4/maxresdefault.jpg)
Prezydent wziął udział w obchodach 81. rocznicy wyzwolenia niemieckiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz-Birkenau. Jak poinformował Wojciech Kolarski, minister w Kancelarii Prezydenta, jego obecność nie została jednak należycie odnotowana. Sprawa wywołała oburzenie w Pałacu Prezydenckim, a prezydencki minister ujawnił szczegóły całej sytuacji.
Karol Nawrocki uczestniczył we wtorkowych uroczystościach upamiętniających wyzwolenie Auschwitz-Birkenau. Według relacji Wojciecha Kolarskiego, podczas ceremonii doszło do zdarzenia, które — jak podkreśla — nie powinno mieć miejsca. — Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, głowa państwa, obecny na uroczystości, nie został zauważony przez osobę prowadzącą wydarzenie — mówił minister na antenie Radia Wnet. Dodał, że w swojej 11-letniej pracy ministerialnej nigdy wcześniej nie spotkał się z podobną sytuacją.
Kolarski zwrócił uwagę, że standardem podczas oficjalnych uroczystości z udziałem prezydenta jest wyraźne zaakcentowanie obecności głowy państwa. Jego zdaniem brak powitania Karola Nawrockiego, który przybył na teren byłego obozu, by oddać hołd ofiarom Holokaustu, był zaskakujący i skandaliczny. — Można było odnieść wrażenie, jakby obecność prezydenta była zbędna — zaznaczył.
Jak się okazało, organizatorzy nie dopuścili również prezydenta do zabrania głosu, argumentując to chęcią uniknięcia „wystąpień politycznych”. — Fakt, że głowa państwa nie może przemówić na terenie państwowej instytucji, jaką jest muzeum Auschwitz-Birkenau, budzi moje ogromne zdziwienie — podkreślił Kolarski.
Minister przypomniał, że w poprzednich latach podczas uroczystości w Auschwitz pojawiały się wystąpienia o charakterze politycznym, co nie stanowiło problemu dla ówczesnych władz muzeum. Jako przykład wskazał przemówienie Andrzeja Dudy z 2016 roku. Zaznaczył również, że to państwo polskie odpowiada za ochronę i opiekę nad miejscami pamięci, powstałymi na okupowanej przez Niemców ziemi polskiej. — Dlatego udział przedstawiciela państwa i jego głos podczas takich uroczystości jest czymś naturalnym — podsumował.
Stanowisko muzeum
W odpowiedzi muzeum wyjaśniło, że powitania podczas głównej części obchodów nie miały charakteru protokolarnego. Wymieniano jedynie grupy uczestników, bez wskazywania konkretnych osób z imienia i nazwiska — dotyczyło to zarówno Ocalałych, minister kultury, jak i obecnych ambasadorów. Taka formuła była stosowana również podczas wcześniejszych rocznic.
Podkreślono także, że prezydent Karol Nawrocki odegrał kluczową rolę w symbolicznej części ceremonii, odbierając i niosąc światło zapalone przez jednego z Ocalałych. Złożenie przez niego znicza pod pomnikiem ofiar Auschwitz miało stanowić kulminacyjny moment obchodów.
Muzeum przypomniało również, że już podczas 80. rocznicy wyzwolenia zrezygnowano z wystąpień politycznych, co — jak zaznaczono — zostało bardzo dobrze przyjęte, zwłaszcza przez Ocalałych. W listopadzie 2025 roku Międzynarodowa Rada Oświęcimska jednomyślnie poparła koncepcję, aby program uroczystości 27 stycznia koncentrował się wyłącznie na głosach Ofiar i Ocalałych.