
Marta Nawrocka 6 sierpnia 2025 roku została oficjalnie kolejną polską pierwszą damą. Sama Nawrocka jest bez wątpienia o wiele bardziej otwarta na media niż jej poprzedniczka. Dzięki udzielanym wywiadom wiemy o niej już naprawdę sporo. Jednak tego, co wydarzy się 25 stycznia, nikt się chyba nie spodziewał. Ale numer…
Marta Nawrocka od niespełna pół roku pełni obowiązku pierwszej damy. Kobieta jest zdecydowanie bardziej otwarta na mediach niż poprzedniczka, a w sieci jej współpracownicy kładą duży nacisk na to, by pokazywać każdą jej działalność publiczną.
Nawrocka o wiele chętniej udziela też wywiadów. W rozmowie z “Vivą” zdobyła się na wiele szczerych wyznań o swoim życiu prywatnym.
Wydawać by się mogło, że już niewiele nas zaskoczy w sprawie Nawrockiej, a tu późnym niedzielnym wieczorem nadeszły takie doniesienia.
25 stycznia Marta Nawrocka wraz z mężem brali udział w kolejnej oficjalnej uroczystości. Do sieci trafiły oczywiście zdjęcia pary prezydenckiej, w tym także ich wpisy do księgi pamiątkowej, którą wystawiono podczas wydarzenia.
Niespodziewanie wpis Nawrockiej postanowiła wziąć pod lupę grafolożka Magdalena Deuar-Partyka. Choć Marta nie pobyła nawet roku pierwszą damą, dostajemy już taką rewelację na jej temat. Takich rewelacji o Agacie Dudzie nie słyszeliśmy przez dziesięć lat pełnienia przez nią funkcji pierwszej damy.
Ekspertka postanowiła bowiem ujawnić wszystko, co udało jej się wyczytać z pisma Nawrockiej, które ponoć “charakteryzuje się silnie rozbudowaną strefą środkową”.
“To właśnie ona dominuje w jej grafizmie. W grafologii ta część pisma odpowiada za codzienne funkcjonowanie, sprawczość, zarządzanie rzeczywistością i relacjami “tu i teraz”. Taka konstrukcja sugeruje osobę, która naturalnie przejmuje inicjatywę, organizuje, decyduje i porządkuje przestrzeń wokół siebie także tę domową” – mówi wprost ekspertka w rozmowie z Plotkiem.
Dodała też, że podpisy małżonków “nie konkurują ze sobą”, ale się uzupełniają. Są też dowodem na to, ze u Nawrockich panuje klasyczny i tradycyjny podział ról, co chyba nikogo specjalnie nie dziwi.
Na koniec ekspertka zwróciła uwagę na wyraźnie zarysowany u Marty “impuls wyrazowy”. Co to takiego?
“Taki sposób pisania świadczy o ciągłości działania, szybkim reagowaniu, łatwości wchodzenia w relacje i naturalnej potrzebie bycia w kontakcie z otoczeniem, o empatii. To pismo osoby, która myśli i działa “ciągiem”, bez częstych przerw, przejmując inicjatywę i nadając tempo wydarzeniom” – podsumowała Magdalena Deuar-Partyka.