- edycja programu „Farma” zakończyła się zwycięstwem Aksela, który zdobył nie tylko główną nagrodę, ale również sympatię widzów, otrzymując tytuł Ulubionego Farmera sezonu. W wielkim finale znaleźli się także Wojtek i Karolina, którzy przez wiele tygodni walczyli o miejsce w ścisłej czołówce programu.
Po zakończeniu emisji Karolina wróciła wspomnieniami do najtrudniejszych momentów swojego udziału w reality show i przyznała, że tuż przed finałem poważnie rozważała odejście z programu. Jak wyznała, największym problemem była ogromna tęsknota za rodziną, a szczególnie za synami.
Uczestniczka zdradziła, że emocje związane z rozłąką były na tyle silne, iż przez chwilę naprawdę brała pod uwagę rezygnację z dalszej walki. Ostatecznie jednak zdecydowała się zostać, a duży wpływ miała na to rozmowa z mężem, który przekonał ją, by wytrwała do końca programu.
Karolina podkreśliła, że skoro finał był już blisko, rezygnacja na ostatniej prostej mogłaby zostać źle odebrana zarówno przez innych uczestników, jak i widzów. Dzięki wsparciu bliskich udało jej się przetrwać trudniejszy moment i dotrzeć aż do finału.
W rozmowie pojawił się również temat głośnego odejścia Ewy z programu. Widzowie szeroko komentowali sytuację, w której prowadzące poprosiły uczestniczkę o podjęcie ostatecznej decyzji po kolejnych deklaracjach dotyczących chęci opuszczenia „Farmy”.
Karolina stanowczo zaprzeczyła jednak sugestiom, jakoby produkcja lub prowadzące wywierały presję na Ewie. Jak zaznaczyła, decyzja należała wyłącznie do samej uczestniczki, która samodzielnie zdecydowała o swoim odejściu.
Była finalistka podkreśliła również, że każdy uczestnik programu musiał radzić sobie z ogromnymi emocjami, zmęczeniem i tęsknotą za domem, dlatego rozumiała trudne momenty innych osób biorących udział w show.
Po finale „Farmy” Karolina nadal wzbudza zainteresowanie widzów, którzy chętnie śledzą jej dalsze losy i wspominają jej udział jako jeden z bardziej emocjonalnych w całej edycji programu.