
Aktorka i piosenkarka zmarła 12 maja 2026 roku w wieku 79 lat, pozostawiając po sobie dziesiątki niezapomnianych ról, wyjątkowe koncerty i ogrom emocji, które przez lata przekazywała publiczności. Dziś jej przyjaciele i współpracownicy wspominają ją jako osobę niezwykle autentyczną, ciepłą i wierną samej sobie.
Jedną z osób, które publicznie pożegnały Stanisławę Celińską, była Joanna Szczepkowska. Aktorka opublikowała poruszający wpis, w którym wróciła pamięcią do początków kariery swojej koleżanki i podkreśliła jej niezwykły talent.
— Staszka Celińska. Stasia. Talent żywiołowy. Czysta prawda uczuć. Kiedy zadebiutowała i weszła w obieg życia artystycznego, jej dziewczęca uroda, silny głos i przede wszystkim talent stały się od razu naszym skarbem. Bo Staszka była skarbem — napisała Joanna Szczepkowska.
Aktorka zwróciła także uwagę na jedną z najważniejszych decyzji zawodowych Stanisławy Celińskiej. Choć mogła dalej rozwijać karierę na wielkich scenach teatralnych i w głośnych produkcjach filmowych, wybrała własną drogę — bardziej kameralną i osobistą.
W pewnym momencie życia artystycznego Stanisława Celińska postawiła przede wszystkim na muzykę oraz koncerty z autorskimi, pełnymi emocji piosenkami. Dla wielu osób ze środowiska była to zaskakująca decyzja.
— Jej talent mógł się dalej rozwijać na wielkich scenach, w istotnych filmach, ale ona odeszła na swoją ścieżkę, koncertując z piosenkami własnego autorstwa. Chciała mieć kontakt z widzami bardziej intymny, przez rozmowę na tematy, które ją bolały, bawiły i wzruszały. To się nazywa wierność sobie — podkreśliła Szczepkowska.
Te słowa doskonale pokazują, jak ważna była dla Stanisławy Celińskiej szczerość i prawdziwa relacja z publicznością. Jej koncerty często przypominały emocjonalne spotkania, podczas których nie bała się mówić o samotności, walce z nałogiem, cierpieniu czy nadziei.
W niezwykle ciepły sposób wspominała ją również Marta Dąbrowska. Aktorka w rozmowie z Plejadą wyznała, że Stanisława Celińska była osobą wyjątkowo życzliwą wobec innych artystów i zawsze potrafiła docenić pracę współpracowników.
— To był człowiek, który zawsze miał dobre słowo. Była uczciwa w swoich opiniach i bardzo życzliwa wobec kolegów po fachu. Zawsze bardzo chwaliła ludzi na planie. To było szczere, miłe i kochane — mówiła Marta Dąbrowska.
Dodała również, że ogromne wrażenie robiło na niej to, jak wielka artystka potrafiła wspierać młodszych aktorów zwykłymi, prostymi gestami.
— Nie spodziewałam się, że śledziła moją pracę. Zawsze mówiła mi coś miłego, choć przecież nie musiała. To było bardzo budujące — wspominała aktorka.
Z relacji osób, które znały Stanisławę Celińską, wyłania się obraz kobiety niezwykle wrażliwej, szczerej i oddanej ludziom. Choć była jedną z największych gwiazd polskiej sceny, nigdy nie stawiała się ponad innymi. Właśnie za tę autentyczność pokochały ją kolejne pokolenia widzów i słuchaczy.
Dziś wielu fanów podkreśla, że jej głos, role i piosenki pozostaną ważną częścią polskiej kultury na długie lata. Dla wielu osób Stanisława Celińska była nie tylko wybitną artystką, ale także symbolem siły, prawdy i odwagi w byciu sobą.