
Aksel Rumenov po wygranej w piątej edycji „Farmy” coraz częściej zdradza kulisy programu. Zwycięzca show w rozmowie z Party.pl opowiedział o sytuacji, której widzowie nie zobaczyli w telewizji. Chodzi o głośną kłótnię z Henrykiem, po której produkcja miała natychmiast zareagować.
Aksel ujawnia kulisy konfliktu z Henrykiem
Wielki finał „Farmy” już za nami. O zwycięstwo walczyli Karolina, Wojtek i Aksel, jednak to właśnie Aksel zdobył Złote Widły oraz nagrodę w wysokości 160 tysięcy złotych. Po finale uczestnik pojawił się w „Halo tu Polsat”, a później udzielił szczerego wywiadu reporterowi Party.pl.
W rozmowie wrócił do jednego z najbardziej napiętych momentów sezonu — konfliktu z Henrykiem. Jak się okazuje, sytuacja była na tyle poważna, że produkcja postanowiła interweniować niemal od razu.
„Od razu na czerwony dywanik zawołali. Pogadali z nami, że tutaj nie ma takich gierek, że tutaj jest farma, mamy konkurować, ale nie takie rzeczy, żeby sobie do gardeł skakać” — wyznał Aksel.
Tego nie pokazano w telewizji
Słowa zwycięzcy sugerują, że emocje na planie były znacznie większe, niż mogli zobaczyć widzowie przed ekranami. Produkcja miała jasno zaznaczyć granice zachowania uczestników i przypomnieć, że rywalizacja nie może przeradzać się w agresję.
Aksel został również zapytany o to, czy „Farma” jest reżyserowana. Temat ten od dawna budzi ogromne zainteresowanie fanów reality-show, którzy zastanawiają się, jak wiele wydarzeń jest spontanicznych, a ile wynika z działań produkcji.
Po wygranej Aksel cieszy się ogromnym wsparciem widzów. Internauci podkreślają, że przez cały sezon był autentyczny i konsekwentny, dlatego właśnie to on zasłużył na zwycięstwo.