
Według doniesień medialnych Dariusz G. od miesięcy przebywa w areszcie śledczym, a jego nagłe zniknięcie z życia publicznego ma związek z poważnymi zarzutami karnymi.
Fani zaczęli spekulować na temat nieobecności ojca artystki już wcześniej, zwłaszcza gdy zabrakło go podczas ważnych rodzinnych wydarzeń, w tym głośnej uroczystości ślubnej. Brak komentarza ze strony rodziny tylko podsycał zainteresowanie.
Z czasem wyszło na jaw, że mężczyzna został zatrzymany w czerwcu 2025 roku. Początkowo nie było jasne, co było powodem jego zniknięcia, jednak nowe informacje rzucają zupełnie inne światło na sprawę.
Śledczy podejrzewają, że Dariusz G. miał być częścią zorganizowanej grupy zajmującej się oszustwami finansowymi. Mechanizm działania opierał się m.in. na metodzie „na wnuczka” oraz podszywaniu się pod funkcjonariuszy policji.
Według ustaleń pełnił funkcję tzw. logistyka – osoby koordynującej działania pomiędzy członkami grupy. Miał odpowiadać za organizację całego procederu i kontakt między osobami wyłudzającymi pieniądze a tymi, którzy je odbierali.
Zarzuty są poważne i obejmują kilka przypadków doprowadzenia innych osób do strat finansowych oraz próbę oszustwa. W przypadku udowodnienia winy mężczyźnie grozi kara nawet do kilku lat pozbawienia wolności.
Mimo rosnącego zainteresowania mediów, ani sama Viki Gabor, ani jej otoczenie nie odniosły się publicznie do sprawy. Menedżer artystki odmówił komentarza, a ona sama koncentruje się na swojej karierze i nie zabiera głosu w tej kwestii.
Sprawa wciąż jest w toku i zapewne jeszcze nie raz powróci w mediach, zwłaszcza biorąc pod uwagę rozpoznawalność młodej wokalistki.